Modern-Expo idzie w świat

opublikowano: 09-11-2017, 22:00

Polsko-ukraiński producent mebli sklepowych zbudował pozycję lidera za wschodnią granicą. Teraz idzie na Zachód, a w Lublinie inwestuje w innowacje

O tym, że Polska jest meblarską potęgą, nie trzeba nikogo przekonywać. Pod względem produkcji jesteśmy na szóstym miejscu na świecie, a pod względem wartości eksportu — na czwartym, ustępując jedynie Chinom, Niemcom i Włochom. Zgodnie z raportem KPMG, wartość produkcji sprzedanej branży w ubiegłym roku sięgnęła 42 mld zł, a wciągu najbliższych pięciu lat przekroczy 50 mld zł. W cieniu dużych graczy, produkujących meble dla domów i biur, rozwijają się mniejsi, ale też duzi producenci specjalistyczni, jak grupa Modern-Expo, dostarczająca meble do sklepów.

INWESTYCJA W INTELIGENCJĘ: Modern-Expo, którego założycielem jest Bogdan Łukasik, od ponad dwóch dekad dostarcza meble sklepom. Firma zaczynała od Ukrainy, ale teraz ma klientów w kilkudziesięciu krajach i mocno inwestuje w nowoczesne technologie, m.in. w inteligentne półki i wózki.
Wyświetl galerię [1/2]

INWESTYCJA W INTELIGENCJĘ: Modern-Expo, którego założycielem jest Bogdan Łukasik, od ponad dwóch dekad dostarcza meble sklepom. Firma zaczynała od Ukrainy, ale teraz ma klientów w kilkudziesięciu krajach i mocno inwestuje w nowoczesne technologie, m.in. w inteligentne półki i wózki. Fot. Marek Wiśniewski

— W tym roku nasze przychody przekroczą 100 mln EUR, z czego około jednej piątej przynosi nasza spółka w Polsce, dystrybuująca produkty do części krajów europejskich. Rośniemy w dwucyfrowym tempie. Przez lata byliśmy aktywni głównie na rynkach wschodnioeuropejskich, ale na szczęście zdywersyfikowaliśmy działalność przed kryzysem w Rosji i na Ukrainie. Mamy biura m.in. w Dubaju, Berlinie, Paryżu i Londynie. Dostarczamy meble do największych sieci handlowych, ważnym segmentem działalności jest też produkcja wyposażenia sklepowego na zlecenie czterech globalnych koncernów tytoniowych, która odpowiada za jedną czwartą naszych przychodów — mówi Bogdan Łukasik, założyciel, współwłaściciel i szef rady nadzorczej Modern-Expo.

Rakietowy dopalacz

Historia Modern-Expo zaczęła się blisko ćwierć wieku temu, gdy Bogdan Łukasik stawiał pierwsze kroki w biznesie, handlując m.in. drewnem i wyposażeniem do sklepów.

— Zaczynaliśmy bez kapitału i doświadczenia, ale wykorzystaliśmy okazję, którą dało nam położenie geograficzne. Z Lublina mielibyśmy niewielką szansę na podbój polskiego rynku, ale mieliśmy blisko na Ukrainę. W połowie lat 90. przedsiębiorcy stamtąd przyjeżdżali do Polski po wszystko, bo tam wszystkiego brakowało. W ten sposób poznałem Petra Pylypiuka, który był jednym z klientów mojej firmy. Po dwóch latach współpracy postanowiliśmy założyć wspólny biznes, a potem zdecydowaliśmy się na rozwinięciedziałalności produkcyjnej — opowiada Bogdan Łukasik. Przedsiębiorcy w 2001 r. kupili budynki dawnej fabryki wojskowej pod Łuckiem, w której miały być produkowane elementy rakiet. Zamiast nich z zakładu zaczęły wyjeżdżać meble sklepowe.

— Naszą ambicją było osiągnięcie zwrotu z inwestycji po ośmiu latach, udało nam się po trzech. Zdobyliśmy pozycję lidera na rynku ukraińskim, a w 2005 r. otworzyliśmy biuro w Rosji. Przez kilka lat walczyliśmy tam o przetrwanie, ale teraz jesteśmy w trójce największych graczy w kluczowych kategoriach i zaopatrujemy wszystkie najważniejsze sieci handlowe — mówi Bogdan Łukasik. W fabryce w Łucku, gdzie mieści się też centrala grupy, pracuje ponad 2,5 tys. osób, a Modern-Expo ma jeszcze dwa inne zakłady. W jednym, w Wierchniednieprowsku na Ukrainie, od 2013 r. produkuje przede wszystkim regały chłodnicze. Fabryka w białoruskim Witebsku zaopatruje natomiast w meble sklepowe rynek rosyjski.

— Zatrudniamy obecnie 3 tys. osób, głównie przy produkcji. Pracujemy też nad uruchomieniem zakładu w Lublinie, ale będzie to fabryka nowego typu. Nie ma sensu przenosić do Polski z Ukrainy zakładów, zajmujących się obróbką metalu i produkcją prostych mebli, bo ze względu na koszty pracy nie będzie to konkurencyjne. W Lublinie powstanie w dużej mierze zautomatyzowana fabryka z własnym działem badań i rozwoju, w której będziemy produkować nowoczesne wyposażenie: inteligentne półki zarządzające stockiem magazynowym, samoobsługowe boksy kasowe i inteligentne wózki sklepowe, które samodzielnie będą skanowały włożone do nich produkty. W zakładzie będzie pracować 100-150 osób — mówi Bogdan Łukasik.

Wartość różnorodności

Obecnie około jednej trzeciej przychodów Modern-Expo pochodzi z rynków wschodnioeuropejskich, jedna trzecia — z pozostałych krajów europejskich, a reszta — spoza Europy. Spółka chwali się, że jej sprzedaż w Dubaju rośnie rok do roku o 200 proc. Nie wiadomo jednak, jaka jest rentowność biznesu — Modern-Expo odmówiło podania danych finansowych, a ze względu na strukturę grupy kapitałowej dostępne w KRS informacje nie są miarodajne.

— Zdawaliśmy sobie sprawę, że uzależnienie się od rynków wschodnich jest ryzykowne, więc pod koniec poprzedniej dekady zaczęliśmy mocniej rozwijać działalność na zachodzie Europy, a także m.in. na Bliskim Wschodzie. Zdążyliśmy w samą porę — gdy nadeszła wojna na Ukrainie i kryzys w Rosji, połączone z dewaluacją hrywny i rubla, nasze przychody z tych rynków w przeliczeniu na dolary spadły o połowę. Byliśmy już wtedy jednak zdywersyfikowani geograficznie — mówi Bogdan Łukasik.

Teraz przyszedł czas na dywersyfikację asortymentową, której elementem mają być produkty z nowej fabryki w Lublinie.

— Wiemy, że metalowe regały do sklepów to nie są produkty, które dostarczają jakiejś wartości dodanej — zawsze może pojawić się konkurent, który zaoferuje niższą cenę. Dlatego teraz mocno inwestujemy w nowe technologie. W tym roku przejęliśmy spółkę R.E.D. ze Lwowa wraz z zespołem stu informatyków, którzy teraz pracują nad nowymi rozwiązaniami. Dzięki różnorodnym kompetencjom w grupie możemy rozkręcić np. produkcję automatów chłodniczych do odbierania zamówionych w internecie zakupów spożywczych, w tym mięs, nabiału lub mrożonek — mówi szef rady nadzorczej Modern-Expo.

Automaty chłodnicze, zwane fresh-boxami, mają zostać oficjalnie zaprezentowane na targach Retail Show w Warszawie w połowie listopada. Spółka liczy na to, że zainteresowane nimi będą m.in. sklepy, które prowadzą sprzedaż żywności przez internet — fresh-boxy umożliwią rozwój sieci punktów osobistego odbioru zakupów (tzw. kliknij i odbierz). Udziałowcami Modern-Expo są Bogdan Łukasik i Petro Pylypiuk. W przeszłości przedsiębiorcy rozważali wejście na giełdę lub pozyskanie inwestora, ale obecnie nie widzą takiej potrzeby.

— W ostatnich latach zaczęliśmy nawet porządkować strukturę grupy pod kątem giełdy, ale nie potrzebujemy kapitału od inwestorów. Od początku finansowaliśmy inwestycje głównie z własnych funduszy, prawie wszystko, co zarabiamy, wydajemy na rozwój — tylko raz w historii spółki wypłaciliśmy sobie dywidendę. Zawsze też możemy pozyskać pieniądze np. z EBOR. Nasz cel na najbliższe lata to pozycja w czołowej trójce firm z branży w skali całej Europy — mówi Bogdan Łukasik. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Modern-Expo idzie w świat