Modernizacja Pątnowa I pochłonie 3 mld zł

Agnieszka Berger
opublikowano: 08-02-2008, 00:00

Prezes PAK przekonuje, że zawiła sytuacja właścicielska nie przeszkodzi spółce w zdobyciu pieniędzy na inwestycje.

Prezes PAK przekonuje, że zawiła sytuacja właścicielska nie przeszkodzi spółce w zdobyciu pieniędzy na inwestycje.

Zarząd Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin (PAK) przeszacował koszty programu modernizacji Pątnowa I — swojego największego źródła wytwórczego.

— Z naszych wyliczeń wynika, że wartość inwestycji wraz z kosztami finansowymi wzrosła w ciągu 3 lat o blisko 30 proc. Zmieniły się warunki na rynku urządzeń. Mamy rynek dostawcy, a cena 1 MW nowych mocy to teraz minimum 1,5 mln EUR. Inna jest też wartość pieniądza w czasie. To wszystko powoduje, że na modernizację Pątnowa I potrzebujemy aż 3 mld zł — mówi Katarzyna Muszkat, prezes PAK.

W ramach programu spółka zamierza kompletnie wyremontować cztery z sześciu bloków elektrowni. Ich łączna moc po modernizacji wzrośnie z 800 do 900 MW. Jednocześnie firma zamierza odstawić dwie pozostałe jednostki. Zastąpi je z wyprzedzeniem uruchamiany właśnie nowy blok znany jako Pątnów II.

Jak PAK zamierza sfinansować potężną inwestycję? Czy wciąż niejasna sytuacja właścicielska w firmie, nad którą kontrolę sprawują spółki związane z Zygmuntem Solorzem-Żakiem (Embud i Elektrim), a największym udziałowcem jest skarb państwa, nie przeszkodzi w zdobyciu funduszy na modernizację? Katarzyna Muszkat zapewnia, że nie.

— Inwestycję sfinansujemy w 25-35 proc. z funduszy własnych. Pozostałe finansowanie to wciąż kwestia otwarta. W grę wchodzi podwyższenie kapitału. Zygmunt Solorz-Żak zapowiada, że jest gotowy partycypować w kosztach przedsięwzięcia. Jeśli udziałowcy nie wyrażą na nie zgody, z pewnością dla dobra spółki zgodzą się na emisję obligacji lub zaciągnięcie kredytów. A banki chcą z nami współpracować. Wstępne zainteresowanie wyraża m.in. EBOR — twierdzi Katarzyna Muszkat.

Przypomnijmy, że przez kilka ostatnich lat PAK borykał się z potężnymi problemami, usiłując zdobyć pieniądze na dokończenie zaawansowanej budowy Pątnowa II. Ostatecznie spełnił ostre wymagania banków i dostał kredyty. Musiał jednak zaangażować w projekt aż 50 proc. funduszy własnych. Choć inwestor strategiczny, Elektrim, jest w upadłości układowej, a potężni wierzyciele pilnują kasy spółki, szefowa PAK nie obawia się, że sytuacja sprzed kilku lat się powtórzy.

— Doprowadzenie do końca budowy Pątnowa II bardzo nas uwiarygodniło w oczach banków. To już nie ten sam PAK — przekonuje Katarzyna Muszkat.

18 lutego rada nadzorcza spółki ma podjąć decyzję kierunkową w sprawie modernizacji Pątnowa I. Najwcześniej w połowie roku PAK rozpocznie poszukiwania dostawców urządzeń i jeśli takie będą wymogi banków — generalnego wykonawcy inwestycji. Jego wyboru oraz wyłonienia instytucji finansujących można się spodziewać rok później.

Agnieszka Berger

a.berger@pb.pl % 022-333-98-46

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu