Moim zdaniem Dopłaty do mieszkań są potrzebne

AZA
10-11-2009, 00:00

Aleksander Scheller

prezydent Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości

Plany resortu infrastruktury, które przewidują likwidację programu "Rodzina na swoim" za trzy lata, natomiast już od przyszłego roku wycofanie z programu nieruchomości z rynku wtórnego budzą niepokój. Rząd zamierza też wprowadzić obniżkę limitu ceny dopuszczającego lokale do programu ze 140 do 130 proc. wartości odtworzeniowej metra kwadratowego. W skutek tych decyzji do końca roku 2009 rynek wtórny może być sztucznie ożywiony. Po czym w następnym roku przez wiele miesięcy może trwać na tym rynku zastój, zanim klienci dostosują się do nowych warunków. Wycofanie z programu "Rodzina na swoim" dopłat do mieszkań i domów z wtórnego rynku uniemożliwi wielu średniozamożnym rodzinom nabycie własnego lokum. Plany rządu — zmieniłyby cel dopłat. Byłoby to dofinansowanie marży deweloperskiej, aby utrzymać wysokie ceny metra kwadratowego, często dwukrotnie przekraczające przeciętne miesięczne wynagrodzenie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AZA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Moim zdaniem Dopłaty do mieszkań są potrzebne