MOL chce wejść na giełdę w USA

Małgorzata Birnbaum
opublikowano: 2002-09-20 00:00

MOL, węgierska grupa paliwowa, wybiera się na amerykańską giełdę. Chce też zdobyć możliwość podwyższenia o 25 proc. kapitału w ofercie niepublicznej. Ułatwi to jej akwizycje.

MOL rozważa wprowadzenie akcji na giełdę w USA. Taką deklarację złożył Michel-Marc Delcommune, dyrektor finansowy spółki.

Akcje MOL są już notowane na giełdzie budapeszteńskiej i londyńskim SEAQ. Michel-Marc Delcommune chce ułatwienia obrotu akcjami także amerykańskim inwestorom. Analitycy sądzą jednak, że dużą rolę odgrywają plany regionalnej ekspansji spółki. MOL już teraz spełnia amerykańskie standardy giełdowe, ale poczeka z debiutem w USA, dopóki nie uda mu się rozwiązać problemów z działem gazu ziemnego. Trzy lata temu rząd Węgier wprowadził urzędowe ograniczenia cen gazu, co spowodowało, że jego sprzedaż stała się niedochodowa. Od tego czasu dział gazowy przynosił straty. Na plus wyszedł dopiero w drugim kwartale tego roku — zysk wyniósł 2,9 mld HUF (48,4 mln zł). MOL próbuje sprzedać ten dział. Zainteresowanie przejawiał m.in. niemiecki Ruhrgas, ale ostatecznie nie złożył oferty.

MOL przygotowuje się także do zakupów. Drugim w tym tygodniu sygnałem jest poniedziałkowa informacja dziennika „Budapest Business Journal”, że spółka zamierza podczas NWZA 11 października poprosić akcjonariuszy o zgodę na podwyższenie kapitału w ofercie niepublicznej o 25 proc., czyli o 24 mld HUF (400 mln zł). W tym przypadku MOL otwarcie przyznał, że chciałby przeznaczyć ten pakiet na akwizycje. Aby przeprowadzić regionalną ekspansję, MOL skupuje też własne akcje. W sierpniu firma podała, że nabyła 78 tys. akcji, a dąży do pozyskania 10 proc., czyli 9,84 mln walorów za kwotę 45 mld HUF (747 mln zł).

MOL znajduje się na krótkiej liście do zakupu 25 proc. chorwackiej firmy paliwowej INA i stara się o mniejszościowy pakiet PKN Orlen i większościowy Rafinerii Gdańskiej. Spółce bardzo zależy na umocnieniu pozycji w Europie Środkowej i Wschodniej, gdzie pod względem transnarodowości — czyli posiadania zagranicznych aktywów, sprzedaży zagranicznej i zatrudnienia — przoduje Łukoil. Tymczasem rosyjski gigant już od ponad roku zwleka z umieszczeniem na LSE swoich akcji w formie ADR-ów.