BUDAPESZT (Reuters) - Węgierska grupa gazowo-paliwowa MOL potwierdziła w piątek, że nadal zainteresowana jest wejściem na polski rynek, mimo wykluczenia jej ostatnio z negocjacji na temat przejęcia Rafinerii Gdańskiej.
W ubiegłym tygodniu czterotygodniową wyłączność na negocjacje uzyskała brytyjska grupa Rotch Energy, przedstawiciele MOL podkreślają jednak, że gra jeszcze się nie skończyła.
"Nie traktujemy decyzji w sprawie Gdańskiej jako porażki" - powiedział prezes MOL Zsolt Hernandi, dodając że węgierski koncern podtrzymuje swoją ofertę i jest gotowy wrócić do negocjacji, jeżeli wycofa się z nich Rotch.
Hernandi powiedział, że MOL ma także inne możliwości wejścia na polski rynek, który zajmuje kluczowe miejsce w jego planach ekspansji w regionie. Miał na myśli 18-procentowy pakiet akcji PKN-u, który w tym roku polski rząd chce sprzedać inwestorowi strategicznemu.
"W sensie prawnym nie złożyliśmy jeszcze listu intencyjnego" - powiedział Hernandi, dodając jednak, że kierowana przez niego spółka "zasygnalizowała swoje zamiary" polskiemu resortowi skarbu.
Zainteresowany akcjami PKN-u jest również austriacki koncern OMV.
Prezes MOL-u powiedział, że oprócz Polski koncern interesuje się także rynkiem greckim, gdzie chciałby związać się z koncernem Hellenic Petroleum. MOL uważnie obserwuje także rynki serbski i chrowacki.
W drugiej połowie 2001 roku strategiczną decyzję w sprawie firmy paliwowej INA ma podjąć rząd chorwacki. MOL interesuje się prywatyzacją INY od kilku lat.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))