Monnari pomyśli o lepszej prognozie

Magdalena Laskowska
opublikowano: 2007-09-27 00:00

Sprzedaż jest tak zadowalająca, że zarząd odzieżowej spółki przymierza się do korekty prognoz wyników.

Sprzedaż jest tak zadowalająca, że zarząd odzieżowej spółki przymierza się do korekty prognoz wyników.

Zarząd tekstylnej grupy Monnari, która zarządza salonami trzech odzieżowych marek: Monnari, Molton i Pabia, jest zadowolony z wyników działalności sklepów i rozważa podwyższenie całorocznych prognoz. Szacunki na razie mówią o 117 mln zł przychodów i 13 mln zł zysku netto.

— Decyzję podejmiemy po zamknięciu trzeciego kwartału — mówi Katarzyna Latek, wiceprezes odzieżowej spółki.

Czy korekta jest realna?

— Konsumpcja Polaków jest cały czas na wysokim poziomie. Dlatego można przypuszczać, że weryfikacja prognoz Monnari jest prawdopodobna — mówi Konrad Księżopolski, analityk Millennium Dom Maklerski.

Dodajmy, że w pierwszym półroczu spółka osiągnęła 53,6 mln zł przychodów i 7,8 mln zł zysku netto.

Molton na fali

Wyniki Monnari mogą być lepsze, niż zakładano, m.in. dzięki zmianom, jakie zaszły w Moltonie.

— Mamy nowego projektanta i odświeżyliśmy wizualizację sklepów. W salonach Moltona odnotowaliśmy 36-procentowy wzrost przychodów rok do roku tych samych placówek — mówi Katarzyna Latek.

Obecnie grupa ma w kraju 117 salonów z logo Monnari oraz 15 Moltona i 12 Pabii.

— Docelowo chcemy krajowy rynek nasycić 200 salonami Monnari oraz po 80 Moltona i Pabii. Dajemy sobie na to dwa-trzy lata. Potem rozpoczniemy silniejszą ekspansję zagraniczną — mówi Katarzyna Latek.

Franczyza na Wschodzie

Zagraniczny debiut spółka ma już za sobą. Na razie Monnari prowadzi jeden salon w Berlinie, w październiku powstanie kolejny. Do końca tego roku otworzy też pierwsze punkty franczyzowe na Ukrainie, a na początku przyszłego pojawią się placówki w Rosji.

— Na razie testujemy ościenne rynki. Otwieramy pojedyncze sklepy, które pokażą nam, czy zagraniczne klientki polubiły nasze ubrania — mówi Katarzyna Latek.

Zarząd spółki podtrzymuje też wcześniejsze zapowiedzi, że do końca tego roku włączy do portfolio kolejną tekstylną markę.

Na zamknięciu wczorajszej sesji za jeden walor spółki płacono 35 zł, co oznacza spadek o 0,1 proc.