Monopol poczty złamany

Joanna Barańska
02-03-2005, 00:00

Firmy kurierskie nie łamały prawa przyjmując listy. Prawo się jednak zmieniło. Czy też będzie potrzebna interpretacja?

Trzy lata temu Urząd Regulacji Telekomunikacji i Poczty (URTiP) skontrolował firmę kurierską UPS Polska i znalazł 15 przygotowanych do doręczenia przesyłek o wadze do 2 kg. Zaklasyfikował je jako listy i uznał, że UPS wykroczył poza granice koncesji — monopol na doręczanie listów o tej wadze miała Poczta Polska (PP) — i zabronił spółce dalszej działalności w tym zakresie. Sprawa trafiła do sądu administracyjnego. Zdaniem UPS, w świetle wówczas obowiązującej ustawy o łączności nie łamano monopolu PP, jeśli usługa doręczania listów nie miała charakteru powszechnego. A nie miała — UPS działał na zlecenie trzech wielkich firm, zawierając umowy z każdą z nich.

W granicach prawa

— Do naszej firmy nie przychodzi się z ulicy, nie nakleja znaczka i nie wysyła anonimowo listu. Potrzebna jest umowa, a to wyklucza powszechność — tłumaczy Beata Szwedzik, radca prawny UPS.

Sąd pierwszej instancji uznał jednak, że zleceniodawcy to firmy tak duże, że usługa UPS staje się usługą powszechną, i podtrzymał decyzję URTiP. UPS odwołał się do Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA). Wczoraj sprawa stanęła na wokandzie.

— Szeroki krąg odbiorców przesyłki nie ma nic do rzeczy. Usługobiorcą jest konkretny, zindywidualizowany nadawca, nieanonimowy — przekonywała sąd mec. Szwedzik.

NSA się zgodził. Uchylił wyrok pierwszej instancji i decyzję URTiP.

— O tym, czy była to usługa pocztowa, czy kurierska, nie decyduje skala odbiorcy, lecz indywidualizacja nadawcy. Powszechny znaczy dostępny dla wszystkich. Umowa z trzema firmami, nawet dużymi, nie oznacza powszechności — stwierdził sędzia Jan Kasprzyk i przypomniał podobny wyrok Sądu Najwyższego z 2002 r.

Firmy kurierskie nie łamały więc ustawy. Od połowy 2003 r. obowiązuje jednak prawo pocztowe, które do 2009 r. utrzymuje monopol PP na niektóre rodzaje przesyłek. Powszechne usługi pocztowe polegają teraz m.in. na doręczaniu listów do 2 kg. Listem jest wszystko, co nie jest paczką. Paczką jest przesyłka rejestrowana zawierająca rzeczy, przyjęta przez operatora publicznego, czyli PP. Poczta ma wyłączność na „przesyłki z korespondencją”, obecnie o wadze do 350 g, a nie „listy”, chyba że nadano je w sposób uniemożliwiający sprawdzenie zawartości.

Hitoria lubi się powtarzać

URTiP ma prawo kontrolować zawartość przesyłek. Możliwe więc, że sądy będą dokonywać wykładni terminów „korespondencja” i „list”. Monopol PP wyraża się jednak w cenach — kurierzy mogą przyjmować listy o wadze zastrzeżonej dla PP, pod warunkiem że cena będzie co najmniej dwa i pół razy wyższa niż stawka PP za najdroższy list.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Joanna Barańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Monopol poczty złamany