W lutym agencja Moody’s ostrzegła, że w obliczu obniżenia ratingu stoją m.in. największy francuski pożyczkodawca, BNP Paribas, największy niemiecki, Deutsche Bank oraz nowojorski Morgan Stanley.
- Chciałbym powiedzieć, że opinie agencji ratingowych już się nie liczą, ale niestety tak nie jest – powiedział Philippe Bodereau z londyńskiego Pacific Investment Management.
Nawet po tym jak Europejski Bank Centralny przekazał europejskim bankom 1 bln EUR niskooprocentowanych pożyczek, to i tak w kwietniu wartość udzielonych firmom kredytów przez banki w eurolandzie spadła o 0,17 proc.
- Wzrost kosztów obsługi kredytów dla banków sprawi, że będą one chciał prawdopodobnie ograniczyć udzielanie pożyczek. Będzie to dodatkową presją do oddłużania, które jest kulą u nogi dla europejskiego ożywienia gospodarczego – powiedział Huw van Steenis analityk Morgan Stanley w Londynie.
