Moralność Kalego związkowców

Maria Trepińska
opublikowano: 11-01-2007, 00:00

W świetle kamer górnicze związki zapowiadają strajk przeciw prywatyzacji. Tymczasem w zaciszu gabinetów chcą przejąć jedną z kopalni.

 

Z każdym dniem nasila się konflikt między związkami zawodowymi a resortem gospodarki. Górnicy nie zgadzają się na prywatyzację kopalni, która została zapisana w strategii branży na lata 2007- -15. Paweł Poncyljusz, wiceminister gospodarki, twierdzi, że przekształcenia własnościowe poprzez giełdę uporządkują sytuację w spółkach węglowych i dostarczą kapitał na inwestycje.

To jednak nie przekonuje górników. Ale, uwaga. Z jednej strony, związkowcy w świetle kamer wyrażają negatywne opinie na temat strategii, z drugiej — sami po cichu zabiegają o udział w... prywatyzacji kopalni pod hasłem jej ratowania.

Hurtowa zgoda

19 grudnia 2006 r. informowaliśmy na łamach „PB”, że wszystkie związki zawodowe działające w kopalni Silesia, wchodzącej w skład Kompanii Węglowej (KW), zgłosiły ofertę przejęcia jej majątku przez spółkę pracowniczą. Twierdzą, że chcą ratować zakład przed likwidacją. Dokument otrzymali: kancelaria premiera, ministrowie skarbu i gospodarki oraz KW. To oznacza, że pięć organizacji związkowych: NSZZ Solidarność, Solidarność 80, Kadra, Związek Zawodowy Górników w Polsce i Związek Ratowników Górniczych w Polsce, chce uczestniczyć w prywatyzacji kopalni Silesia. Co więcej, chce przejąć zakład za symboliczną złotówkę, a następnie pozyskać inwestora, który wyłoży pieniądze na udostępnienie nowych złóż.

— Podtrzymujemy nasze plany udziału w prywatyza- cji kopalni. W najbliższych dniach będziemy prowadzić akcję informacyjną wśród załogi i przekonywać do przekształceń własnościowych. Dwa dni temu otrzymaliśmy pismo z KW, która oczekuje dodatkowych informacji na temat naszej propozycji — powiedział nam wczoraj Dariusz Dudek, przewodniczący Solidarności w kopalni Silesia.

Silesia zatrudnia 1,7 tys. osób, prawie cała załoga należy do organizacji zawodowych. Związkowcy z Silesii liczą, że uda im się sfinalizować przejęcie kopalni do połowy roku. Aby ten proces przebiegał sprawnie, zaproponowali utworzenie spółki pracowniczej.

Plan już gotowy

Tymczasem od poniedziałku w kopalniach trwa pogotowie strajkowe. Wczoraj przedstawiciele central związkowych zdecydowali w Katowicach, że 18 stycznia odbędzie się referendum w sprawie akcji protestacyjnych. Na 24 stycznia zaplanowano strajk w kopalniach, a jeśli nie przyniesie on efektów, to od 1 lutego mają rozpocząć się manifestacje w Warszawie i generalna akcja protestacyjna.

— To, co wyprawiają związkowcy, to moralność Kalego i hipokryzja — uważa prof. Andrzej Barczak z Akademii Ekonomicznej w Katowicach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maria Trepińska

Polecane