Podczas sesji Q&A na Facebooku, premier był pytany, czy restrykcje dot. świąt i ferii zimowych "są nieodwołalne".

"Tak, one są nieodwołalne, ponieważ spodziewamy się tego, że w czasie świąt nastąpi - mimo naszych apeli - większy ruch, większa mobilność, więcej kontaktów społecznych" - powiedział premier. Wyraził obawę, że w związku z tym może nastąpić przyrost zachorowań.
Podkreślił też, że pierwsze tygodnie stycznia, to - z punktu widzenia gospodarczego - "najbardziej martwy okres" w roku. "Chcemy więc, by dzieci spędziły ten czas nie podróżując, w sposób jak najbardziej stacjonarny, w swojej miejscowości, raczej nie udając się gdzieś indziej na ferie" - powiedział Morawiecki.
Premier przekonywał, że obecnie utrzymanie wszystkich wprowadzonych dotychczas obostrzeń jest konieczne.
"Na razie musimy cały czas utrzymywać dyscyplinę, bo to ona w ostatnich tygodniach zadziałała, nasze obostrzenia wprowadzone przed połową listopada dały rezultat, a więc widać tu i sprawczość naszą - tych nakazów i zakazów - ale też po stronie państwa, bo więcej osób się stosuje do obowiązku noszenia masek, znowu uczymy się funkcjonować w tym reżimie niestety epidemicznym" - powiedział Morawiecki.
Jak ocenił, "jest coraz lepiej", co - według niego - jest zasługą większej odpowiedzialności i solidarności społeczeństwa.