- On mówi nam, że zmierzamy ku recesji – powiedział Caron, dyrektor zarządzający w Morgan Stanley Investment Management. - Jest 20-25 procentowe prawdopodobieństwo, że wejdziemy w recesję – dodał.

Choć cztery z pięciu wskaźników – wzrost, miejsca pracy, dochody i konsumpcja – pozostają względnie stabilne, kredyt wciąż jest słaby, zwrócił uwagę Caron. Niemal każda klasa ryzykownych aktywów staniała kiedy osłabła gospodarka Chin i cena ropy spadła, podkreślił.
Dla Carona pytaniem jest, czy dane makro pozostaną dostatecznie mocne, aby fundamenty przeważyły nad czynnikami technicznymi i zapobiegły recesji.
- Kluczowe tu jest, czy spadek cen na rynku aktywów finansowych będzie dostatecznie duży aby negatywnie wpłynąć na gospodarkę i spowodować większe spowolnienie – powiedział Caron. - Czy to będzie samonapędzająca, wywołana przez rynek recesja? - dodał.
Jego zdaniem, dwa najlepsze zabezpieczenia obecnie, to kupno obligacji skarbowych USA i japońskiego jena.