- Ostatnio otrzymuję bardzo dużo ofert zakupu akcji, a ja lubię kupować – uśmiecha się Krzysztof Moska.
Ale rozwiewa nadzieje tych, którzy liczą na poważniejszy ruch z jego strony.
- Nie wiem, czy pojawię się w jakiejkolwiek nowej spółce – zastrzega dzisiaj.
Giełdowym graczom radzi uważnie przyglądać się wynikom firm po pierwszym kwartale.
- W 70-75 proc. firm kryzys będzie widoczny w wynikach, Ale czas kryzysu może też być szansą na rozwój. Są sektory, które muszą istnieć jak spożywczy czy higieniczny – powiedział „Pulsowi Biznesu” znany inwestor.
Nie chce oceniać, czy już nadszedł czas na zakupy.
- Na rynku nie ma takiego mądrego – ucina.
Mimo wszystko inwestor ma plany związane z parkietem. Chodzi o firmę Prymus, producenta i dystrybutora chemii budowlanej. W ciągu trzech miesięcy tego roku zarobiła tyle samo, ile przez ubiegły rok. W planach, choć jeszcze mało konkretnych, jest jej połączenie ze spółką giełdową.
- Chciałbym porozmawiać z pozostałymi akcjonariuszami Prymusa o przejęciu spółki, która ma kłopoty, a która pasowałaby do Prymusa – wyjaśnia inwestor.
Jak Krzysztof Moska widzi sytuację spółek ze swego portfela? Jak oceniają jego inwestycje analitycy? Co zamierza zrobić na Ukrainie? O tym czytaj w dzisiejszym „PB”.
Kierowanie firmą w czasie kryzysu nie musi być trudne. Przeczytaj rady ekspertów. Zobacz, jak w trudnych chwilach radzą sobie inni. Szukaj rad, inspiracji i prostych rozwiązań w „Pulsie Biznesu" i na stronie kryzysk.pb.pl