Most Kłamców się nie zawalił

opublikowano: 09-05-2019, 22:00

Po tytułowym moście w siedmiogrodzkim Sybinie (Sibiu) bezpiecznie mogą chodzić tylko ludzie prawdomówni, pod kłamczuchami może się załamać.

XIX-wieczną legendę odczarował jednak dyktator Nicolae Ceaușescu, ponieważ tam spacerował, a most przetrwał. Ciekawe, jak udźwignąłby ciężar Rady Europejskiej (RE), która 9 maja 2019 r. obradowała niedaleko. Do próby prawdy nie doszło, ponieważ prezydenci/premierzy 27 państw (już bez Theresy May) mieli ważniejsze zadania. Pochylili się nad unijną strategią w kadencji 2019-24.

Posiedzenie plenarne RE poprzedzone zostało zajęciami w podgrupach. O tej samej porze spotkały się Europejska Partia Ludowa (EPL), trzymająca lejce unijnych instytucji, oraz Grupa Wyszehradzka (V4). Po zawieszeniu przez ową chadecką międzynarodówkę członkostwa węgierskiego Fideszu premier Viktor Orbán jest już na wylocie z EPL, dlatego mógł uczestniczyć w V4. Notabene każdy wyszehradzki szef rządu należy do… innej politycznej parafii, co przypomina zestawienie poniżej. Zbiórkę w Sybinie wymyślił zaś Klaus Iohannis, chadecki prezydent Rumunii, a wcześniej mer tego miasta. EPL postanowiła połączyć świętowanie Dnia Europy z oswojeniem prezydentów/premierów z kandydaturą Manfreda Webera na przewodniczącego Komisji Europejskiej (KE). Nic z tego jednak nie wyszło, albowiem wszyscy biorą na wstrzymanie, czekając na wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego. Dlatego nieznana jest również skala poparcia dla inicjatywy Viktora Orbána, który otwarcie sprzeciwił się forsowaniu niemieckiego kandydata. Jeśli nie chce pozostać osamotniony — jak Beata Szydło w pamiętnym głosowaniu 1:27 nad reelekcją Donalda Tuska — to do zmontowania tzw. mniejszości blokującej musi namówić jeszcze siódemkę kolegów.

Rozkład partyjny RE potwierdza, że będzie to bardzo trudne. Czystym chciejstwem jest bowiem montowanie grupek składających się np. z nowych państw członkowskich lub z naszego regionu. A także uprzedzanie ogólnowspólnotowej deklaracji z Sybina wcześniejszą o tydzień kadłubową deklaracją z Warszawy. W twardych realiach rozgrywek o strategiczne stanowiska znacznie ważniejsze są więzy partyjne, idące w poprzek UE starej i nowej, strefy euro i państw utrzymujących narodowe waluty etc. W związku z wygaszaniem aktywności przez Theresę May premier Mateusz Morawiecki w składzie RE nie ma już nawet pary i pozostaje partyjnie osamotniony. Realne wpływy singli w tak specyficznym organie z definicji się marginalizują, o czym przekonuje się również m.in. Emmanuel Macron.

Partie 28 prezydentów/premierów z RE

Europejska Partia Ludowa — 9: Austria, Bułgaria, Chorwacja, Cypr, Irlandia, Łotwa, Niemcy, Rumunia, Węgry

Liberałowie i Demokraci — 8: Belgia, Czechy, Dania, Estonia, Finlandia, Holandia, Luksemburg, Słowenia

Postępowi Socjaliści i Demokraci — 5: Hiszpania, Malta, Portugalia, Słowenia, Szwecja

Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy — 2: Polska, Wielka Brytania

Zjednoczona Lewica Europejska — 1: Grecja

Niezrzeszeni — 3: Francja, Litwa, Włochy

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JACEK ZALEWSKI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu