Mostostal Export dostał drugie życie

  • Emil Górecki
31-10-2012, 00:00

Spółka wreszcie może starać się o kontrakty. Zaczyna też rozmowy o połączeniu z inną firmą budowlaną.

Po latach sporów Mostostal Export porozumiał się z Warszawą w sprawie kary za opóźnienie budowy hali sportowej na Ursynowie. Spółce groziła zapłata prawie 74 mln zł plus odsetki, co łącznie było szacowane na ponad 120 mln zł.

Postawienie tej wierzytelności w stan wymagalności doprowadziłoby spółkę do upadku. Ugoda z ratuszem przewiduje zapłatę 7,1 mln zł i musi być jeszcze zatwierdzona przez sąd. Ze spółki faktycznie wypłynie ok. 5 mln zł, co wynika ze zbilansowania wzajemnych należności.

— To był główny problem Mostostalu, równie duży jak już zakończony konflikt w akcjonariacie. Ugoda z Warszawą sprawi, że odblokowane zostaną konta i zdjęte zabezpieczenia na aktywach. Będziemy mogli poważnie rozmawiać z zamawiającymi. Aktywa Mostostalu są dziś warte ok. 60 mln zł, a zobowiązania — 6 mln zł. Sytuacja spółki będzie ewenementem w branży ze względu na brak zadłużenia, doskonały brand i status spółki publicznej. To daje szanse na skokowy wzrost wartości dla akcjonariuszy — mówi Paweł Narkiewicz, członek zarządu Mostostalu. Dziś Paweł Narkiewicz ma spotkać się z szefami spółki z branży. Rozmawiać będą o połączeniu.

— Spółka ma podobny profil do Mostostalu. Jesteśmy już po wstępnym badaniu. Myślę, że ewentualny proces przejęcia jej pakietu kontrolnego może sie odbyć na przełomie roku, o ile nie wystąpią nieprzewidziane zdarzenia — mówi Paweł Narkiewicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Mostostal Export dostał drugie życie