Sąd oddalił złożony przez Inkasso-Reform wniosek o upadłość Mostostalu Zabrze. To jednak nie koniec problemów, z jakimi boryka się giełdowa spółka.
Jeden kłopot z głowy. Wniosek o upadłość Mostostalu Zabrze (MZ) został oddalony. Sąd Rejonowy w Gliwicach uznał w uzasadnieniu, że złożony przez Inkasso-Reform wniosek nie wyczerpuje przesłanek wynikających z prawa upadłościowego.
— Jeżeli dłużnik nie płaci wierzytelności, ponieważ uznaje ją za sporną, to nie można mówić, że zaprzestał płacenia długów — argumentuje sędzia Saturnin Ociessa.
Sąd ustalił też, że nie zachodzi sytuacja opisana w art. 1 par. 2 prawa upadłościowego, czyli taka, kiedy „majątek dłużnika nie wystarcza na zaspokojenie długów”.
— Decyzja sądu nie jest dla nas zaskoczeniem — mówi Jerzy Suchnicki, prezes Mostostalu Zabrze.
Inkasso-Reform, firma zajmująca się obrotem wierzytelnościami, domaga się od MZ zapłaty 370 tys. zł długu.
— Uważamy, że sprawa nie jest zamknięta. W sądzie w Gliwicach toczy się jeszcze postępowanie, które ma rozstrzygnąć, czy wierzytelność, której dotyczył nasz wniosek, jest rzeczywiście sporna. Prowadzimy też negocjacje z MZ w sprawie ugody — mówi Aneta Czapla, pełnomocnik zarządu Inkasso-Reform.
Spółka chce, by w ramach ugody MZ zapłacił kwotę główną długu 102 tys. zł. Negocjowana jest natomiast wielkość odsetek.
MZ zakończył 2002 r. skonsolidowaną stratą netto 57,14 mln zł. Była ona niższa o 2 proc. niż rok wcześniej, jednak prawie dziesięciokrotnie wzrosła strata operacyjna. Przychody Grupy MZ wyniosły w ubiegłym roku 993,95 mln zł i były o 19 proc. niższe niż rok wcześniej.
Problemy finansowe MZ wynikają z wysokiego zadłużenia związanego z niedokończoną inwestycją hotelarsko-biurową w Katowicach. Inwestycja, na którą MZ zaciągnął kredyty, pochłonęła już ponad 220 mln zł.
W styczniu Business Center 2000, spółka zależna MZ, zawarła umowę na 20 mln zł kolejnego kredytu na kontynuację budowy.