Mostostal Zabrze zbiera na dywidendę

Emil Górecki
opublikowano: 2014-09-10 00:00

Spółka nie ma w planach kapitałochłonnych inwestycji. Zarobionymi pieniędzmi podzieli się więc z akcjonariuszami.

Dobiega końca układanie grupy Mostostal Zabrze (MZ), jakie rozpoczęło się po zmianie właściciela w 2012 r., kiedy pakiet kontrolny przejął Krzysztof Jędrzejewski. Spółka ma nową strukturę organizacyjną, strategię, kontrakty i jest o 60 proc. droższa niż na początku 2012 r. MZ skupia się na specjalistycznym budownictwie z obszaru energetyki, wykonawstwie maszynowych konstrukcji stalowych, budownictwie ogólnym oraz usługach projektowych.

— Już widzimy pierwsze rezultaty, jak utrzymanie kosztów zarządu i administracji przy wzroście sprzedaży. Nadchodzące lata zapowiadają się dla spółki obiecująco, choćby przez napływ europejskich dotacji na inwestycje — mówi Dariusz Pietyszuk, wiceprezes MZ.

Portfel zamówień spółki opiewa na blisko 700 mln zł, a licząc z kontraktami, wobec których jest wysokie prawdopodobieństwo pozyskania, blisko 1,6 mld zł. Te najciekawsze przynosi długoletnia relacja ze światowymi koncernami, jak BASF, Fisia Babcook, Hitachi czy Posco Engineering.

— W pierwszej połowie roku udało się nam zwiększyć marżę brutto na sprzedaży do 9,2 proc. Kolejne kontrakty kalkulujemy z podobną rentownością, co w połączeniu ze zwiększoną sprzedażą powinno dawać wyższe zyski. Dodatkowo nasz kapitał obrotowy zostanie wkrótce powiększony o ponad 50 mln zł ze sprzedaży pakietu nieruchomości.

Do końca roku powinniśmy także dostać 17 mln zł z tytułu ugody z BZ WBK dotyczącej sporu o biurowiec Altus. Mamy niskie zadłużenie netto, więc w przyszłym roku moglibyśmy znaczną część, a nawet całość zysku, wypłacić w postaci dywidendy — mówi Dariusz Pietyszuk. Piotr Nawrocki, analityk DI Investors, szacuje, że MZ w 2014 r. wypracuje 20,5 mln zł czystego zysku.

— Rekomendowaliśmy „kupuj” przy cenie docelowej 2,38 zł [niedawno cena akcji przekroczyła 2 zł — red.], nie zakładając zawarcia porozumienia w sprawie Altusa, które powiększy tegoroczny wynik o 17 mln zł. Nie widzę powodu, dla którego całość tej kwoty nie mogłaby być wypłacona na dywidendę. Zakładając obecną kapitalizację, stopa dywidendy wyniosłaby 12 proc., co jest bardzo nęcące — mówi Piotr Nawrocki.

W pierwszej połowie roku MZ wypracował 373 mln zł przychodów (wzrost o 56 proc. w porównaniu z pierwszą połową 2013 r.), 34,3 mln zł zysku brutto na sprzedaży (wzrost o 89 proc.) i 10,3 mln zł czystego zysku (wzrost o 166 proc.). [EG]