Mówiący po duńsku zarabia więcej

Mirosław Konkel
07-01-2018, 22:00

Wynagrodzenia w centrach usług wspólnych zależą głównie od znajomości języków obcych.

87 proc. centrów SSC/BPO chce zwiększyć zatrudnienie i podnieść płace. W ubiegłym roku wzrost wynagrodzeń w nich wyniósł 15 proc., w tym ma wynieść tyle samo. Największe podwyżki czekają poliglotów. Na przykład osoba władająca jednym z języków skandynawskich może liczyć na bonus do 2 tys. zł brutto — wynika z danych firmy rekrutacyjnej Antal. Znajomość holenderskiego to dodatkowe 1,2 tys. zł.

— Rynek pracy w sektorze usług wspólnych należy do pracownika. Ludzie zainteresowani sektorem SSC/BPO przebierają w ofertach zatrudnienia i dyktują warunki finansowe. Specjaliści z dużym stażem w danej firmie dość łatwo mogą dostać podwyżkę, w przeciwnym razie przejdą do konkurencji — mówi Daria Stefańska, menedżer zespołu w Antalu.

Centrów usługowych przybywa, więc walka o tzw. talenty staje się coraz bardziej zacięta. Kandydat dostaje nawet kilka ofert miesięcznie. Mimo to SSC/BPO nie obniżają wymogów wobec kandydatów. Oczekują od nich np. dwóch, trzech lat doświadczenia w danej dziedzinie biznesu. Powinni orientować się w zagadnieniach prawnych, podatkowych, migracjach procesów, informatyce (oprogramowanie SAP, ERP, workday) i mieć międzynarodowe certyfikaty potwierdzających wiedzę.

— Usługi wspólne to branża stawiająca na merytokrację. Nikt nie dostaje tu pracy i podwyżki na piękne oczy. Im więcej kwalifikacji, dyplomów, tym wyższe wynagrodzenie — podkreśla Daria Stefańska.

Centra SSC/BPO obsługują klientów z różnych części Europy i świata. Dlatego wykształcenie techniczne, finansowe czy prawne często nie wystarczy. Wymagane są także kompetencje komunikacyjne, przez które rozumie się m.in. umiejętności negocjacyjne, odporność emocjonalną i asertywność. Podpada pod nie także znajomość języków obcych. Angielski to podstawa. Niemiecki lub rosyjski to dodatkowy atut. W największej cenie są jednak języki niszowe. © Ⓟ

24 Tyle projektów z sektora nowoczesnych usług dla biznesu zamknęła w ubiegłym roku Polska Agencja Inwestycji i Hadlu. Ich łączna wartość to 50,7 mln EUR. Inwestycje te dadzą ok. 8,4 tys. miejsc pracy.

1,1 tys. Tyle jest w Polsce firm z branży shared service center (SSC). Zatrudniają ponad 240 tys. osób. W 2020 r. liczba pracowników osiągnie 300 tys. — prognozują rekruterzy z agencji Michael Page.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Mówiący po duńsku zarabia więcej