Litewska rafineria Możejki, przejmowana przez PKN Orlen, otrzyma nowe dostawy ropy od kazachskiej spółki KazMunaiGaz — poinformował Reuters. Kazachski koncern dostarczy koleją w ciągu ośmiu tygodni 350 tys. ton ropy. Giedrius Karsokas, rzecznik Możejek, nie chciał udzielić komentarza w tej sprawie.
Litewska rafineria pod koniec lipca stanęła przed poważnym problemem, gdy została odcięta od dostaw ropy z Rosji rurociągiem Przyjaźń. Oficjalnym powodem była awaria. Szybko jednak biznes i analitycy doszli do wniosku, że przerwanie dostaw może mieć charakter pozabiznesowy. Prawdziwym powodem jest zapewne rewanż Rosjan za to, że to Orlen, a nie jeden z rosyjskich koncernów naftowych, podpisał umowę na zakup Możejek. Do tej pory litewska rafineria ratowała się realizując dostawy ropy poprzez należący do niej morski terminal w Butyndze. To już drugi kryzys w dostawach ropy do Możejek.
W 1999 r. litewska rafineria stała się własnością amerykańskiego koncernu Williams. Rosjanie, chcąc wymusić odsprzedaż akcji Możejek, ograniczyli dostawy ropy. W efekcie w 2001 r. Williams sprzedał spółkę rosyjskiemu koncernowi Jukos. W 2006 r. umowę warunkową zakupu podpisał PKN Orlen. Zapewnia, że będzie w stanie zapewnić dostawy ropy do Możejek. Zarząd podkreśla, że działania strony rosyjskiej nie powstrzymają go przed kupnem rafinerii.