Możemy upaństwowić banki

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 11-02-2009, 00:00

Mogą Irlandczycy, Brytyjczycy i Niemcy. Teraz polski rząd dostanie do ręki narzędzie do nacjonalizacji banków. Potrzebne?

Mogą Irlandczycy, Brytyjczycy i Niemcy. Teraz polski rząd dostanie do ręki narzędzie do nacjonalizacji banków. Potrzebne?

Rada Ministrów pobłogosławiła projekt ustawy o rekapitalizacji instytucji finansowych. Mówiąc wprost — chodzi o możliwość przejmowania przez skarb państwa banków, które znalazły się w tarapatach. Przećwiczyli to już Irlandczycy i Brytyjczycy, którzy sukcesywnie nacjonalizują sektor bankowy. Z kolei Holendrzy, Belgowie, Niemcy i Austriacy wpompowali w branżę miliardy euro.

Polski rząd — nawet gdyby chciał — nie mógł tego zrobić, ponieważ w naszym prawie brakuje odpowiednich narzędzi. Już wkrótce gabinet Donalda Tuska dostanie je jednak do ręki. Projekt ustawy przewiduje dwie metody wspierania banków: poprzez gwarancję emisji papierów na podwyższenie kapitału (gdyby obecni lub nowi akcjonariusze nie chcieli jej objąć) oraz poprzez nacjonalizację banku (gdyby znalazł się na granicy wypłacalności).

— Ustawa ma epizodyczny charakter, gdyż jej byt jest ściśle określony. Projekt przewiduje, że będzie ona obowiązywała do końca tego roku z możliwością przedłużenia — wyjaśnia mecenas Jerzy Bańka ze Związku Banków Polskich.

Czy ustawa jest potrzebna, skoro branża od dawna powtarza, że sektor bankowy jest zdrowy? Jerzy Bańka uważa, że w polskim prawie brakowało instrumentów umożliwiających przeprowadzenie szybkiej akcji pomocowej dla banków.

— Obyśmy nie musieli nigdy korzystać z tej ustawy. Niemniej jest to środek, który trzeba mieć pod ręką — mówi Jerzy Bańka.

Eugeniusz Twaróg

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu