- Kiedy drukujesz pieniądze to one nie płyną równomiernie do gospodarki. One płyną w pierwszej kolejności do pewnych osób lub sektorów gospodarki, a w tym przypadku one trafiły na rynki akcji i jeszcze jakieś pięć miesięcy temu trafiały na rynki obligacji… Wierzę, że w pewnym momencie rynki ukarzą banki centralne poprzez wypadek – powiedział.
Faber wskazuje dwa możliwe scenariusze.
- Może nastąpić załamanie rynku obligacji, które w świetle nieograniczonego programu ilościowego luzowania przez Fed są tak naprawdę słabe. Inną możliwością jest kolejna bańka na rynku akcji – dodał.
