Demokraci oraz administracja prezydenta Georga Busha doszli, póki co do częściowego porozumienia. Do programu ratunkowego włączono tych właścicieli domów, którzy nie są w stanie poradzić sobie ze spłatą zaciągniętych kredytów hipotecznych. Nie ustalono jednak kryteriów „złotych spadochronów” dla prezesów firm, które skorzystają z puli 700 mld USD przeznaczonej na wyciągnięcie rynków finansowych z kryzysu.
George Bush powiedział wczoraj, że należy się spieszyć z pracami w Kongresie, ponieważ „cały świat patrzy”. Przewodniczący Komisji Usług Finansowych, republikanin Barney Frank stwierdził z kolei, że „już wiele zrobiono, ale to jeszcze za mało”.
Główny warszawski indeks znów znalazł się na wyciągnięcie ręki od
psychologicznej bariery 2,4 tys. pkt. Nie wydaje się, aby byki były chętne
przejąć we wtorek stery na WIG20. Wielu inwestorów niepokoi przedłużająca się
debata na waszyngtońskim Kapitolu, po której wiele ma się wyjaśnić. Na GPW
wyraźnie słabną obroty. Wczoraj były one niższe o około 1 mld zł w porównaniu do
piątkowego handlu. Inwestujący, być może cierpliwie wyczekują konkretnych
decyzji zza oceanu. Być może poniedziałkowa sesja była jedynie wstrzymaniem
oddechu przez stronę popytową i podażową. Czekają one na wyraźne sygnały co do
kierunku indeksów na przyszłych sesjach. O wyczekiwaniu, świadczyć może zaledwie
0,1 proc. poniedziałkowa przecena WIG20. Dodatkowo na parkiet trafią dzisiaj
bardzo ważne dane makro.
Na pierwszy ogień pójdzie odczyt
europejskiego indeksu aktywności gospodarczej sektora produkcyjnego i usług.
Analitycy spodziewają się nieznacznego spowolnienia. Te dane pojawią się o godz.
10:00. Wraz z nimi na parkiet trafi krajowa, sierpniowa sprzedaż detaliczna i
stopa bezrobocia. O godz. 11 inwestorzy dowiedzą się z kolei jak kształtowały
się zamówienia przemysłowe w Eurolandzie. Dzisiaj rozpoczyna się również
posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej.
Pierwsze dane zza oceanu napłyną o godz. 16. Będzie to raport o cenach domów
publikowany przez Office of Federal Housing Enterprise Oversight. Analitycy
wciąż prognozują spadek wartości nieruchomości. O tej samej porze rozpocznie się
zeznanie szefa Fed, Bena Bernanke, przed senacką komisją Kongresu ds. banków.
Nie jest ono zorganizowane w trybie pilnym, lecz można zakładać z dużym
prawdopodobieństwem, że dotyczyć będą w głównej mierze, że obecnej sytuacji na
rynkach finansowych.