Inwestorzy w przyszłym tygodniu będą mieli czas na rozgrzewkę po świątecznym wypoczynku. Żadne z danych z USA czy z Europy nie powinny zasadniczo wpłynąć na rynki akcji i na forex. W Stanach Zjednoczonych i w Wielkiej Brytanii zostaną przedstawione dane o PKB z czwartego kwartału, ale będą to już trzecie szacunki. Trudno zatem oczekiwać niespodzianki. Za najciekawsze uznałbym środowe dane o zamówieniach dóbr trwałych i sprzedaży nowych domów z lutego ze Stanów Zjednoczonych. O ile jednak dane nie zaskoczą, rynek może zaczekać z wyznaczeniem kierunku notowań EUR/USD i indeksów akcji do przyszłego tygodnia. Wtedy poznamy kluczowe dane o aktywności i o zatrudnieniu.
Nieco ciekawiej będzie w kraju, zwłaszcza w środę. Najpierw poznamy dane o sprzedaży detalicznej w lutym, a nieco później decyzję Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych. Uważam, że większość członków Rady opowie się za trzecią z kolei podwyżką, po której stopa referencyjna wzrośnie do 5,75 proc., najwyżej od 3 lat. Czynniki te mogą mieć pewien wpływ na złotego. Jeśli jednak na rynkach bazowych zapanuje spokój, u nas też można będzie bez obaw korzystać z urlopów.
Przemysław Kwiecień
X-Trade Brokers DM