Można uczciwie wpływać na decyzje

Albert Stawiszyński
opublikowano: 2006-02-23 00:00

Za niespełna dwa tygodnie przedsiębiorcy lub osoby prywatne będą mogli zajmować się działalnością lobbingową. Jak się do tego przygotować?

Ustawa o działalności lobbingowej wejdzie w życie 7 marca. Tą formą prowadzenia biznesu będzie mógł się zająć zarówno przedsiębiorca (np. firma konsultingowa), jak i osoba fizyczna (nie będącą przedsiębiorcą), świadcząca usługi na podstawie umowy cywilnoprawnej. Jedynym warunkiem podjęcia takiej działalności ma być uzyskanie wpisu do rejestru podmiotów wykonujących taką praktykę. Utworzy go Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Lobbysta pomocny

Na czym konkretnie ma polegać działalność lobbingowa? Zajmujące się nią osoby mają oficjalnie brać udział w pracach nad tworzeniem prawa oraz zabiegać o interesy zleceniodawców w ramach nowej instytucji — tak zwanego publicznego wysłuchania.

Korzystanie z usług zawodowego lobbysty może być opłacalne choćby tam, gdzie przedsiębiorca działa w pojedynkę (np. nie ma możliwości skorzystania z pomocy organizacji biznesowej), a zamierza osiągnąć ważny dla siebie cel, np. uzyskać zwolnienie podatkowe w gminie dla jego nietypowej działalności.

— W praktyce lobbing polega na wymianie opinii i stanowisk pomiędzy organami władzy i innymi podmiotami — organizacjami pracodawców, pracobiorców, związkami zawodowymi, ale również z konkretnymi osobami lub przedsiębiorstwami po to, aby określić wszystkie konsekwencje takich lub innych rozstrzygnięć władzy publicznej — definiuje Robert Jędrzejczyk, partner z kancelarii Gide Loyrette Nouel.

Kroki podejmowane przez zawodowego lobbystę będą mogły wyglądać na przykład tak: z chwilą udostępnienia w Biuletynie Informacji Publicznej programów prac legislacyjnych zgłosi on zainteresowanie pracami nad projektem ustawy lub rozporządzenia.

— Uczestnicząc w nich, będzie mógł przekonywać decydentów do różnych rozwiązań legislacyjnych, które są korzystne dla jego klienta czy klientów — dodaje Robert Jędrzejczyk.

Niewarte świeczki

Okazuje się, że przedsiębiorcy mogą nie być chętni do rejestracji działalności lobbingowej. Dlaczego?

— Wynika to stąd, że ustawa zawiera wiele błędów. Przede wszystkim jej przepisy nie przyciągają do tej działalności, gdyż wprowadzają wiele ograniczeń, np. nakładają obowiązek sprawozdawczości na urzędników za kontakty z lobbystami. Przecież nikt nie będzie chciał tego robić. Ponadto ustawa nie obejmuje wszystkich rodzajów działalności o charakterze lobbingowym — wyjaśnia Witold Michałek z firmy Unilob, świadczącej usługi lobbingowe.

Jest także druga strona medalu.

— Docierające do wiadomości publicznej informacje o przypadkach dokonywania w ustawach lub rozporządzeniach zmian, wątpliwych z punktu widzenia interesu publicznego, utrwalają niekorzystne wyobrażenia o lobbingu w Polsce — uważa Robert Jędrzejczyk.