MSP chce stworzyć alternatywę dla TP SA

Mariusz Zielke, Tomasz Siemieniec
opublikowano: 2002-02-12 00:00

Ministerstwo skarbu rozważa utworzenie operatora telekomunikacyjnego alternatywnego dla TP SA. Podmiot miałby powstać z aktywów spółek Skarbu Państwa. Pomysł nie jest nowy — rząd AWS też zastanawiał się nad realizacją takiego projektu, a i poprzedni rząd SLD prowadził w tej sprawie analizy. Problemy i wątpliwości związane z jego realizacją dotychczas zawsze brały górę.

TP SA może mieć wkrótce poważnego konkurenta. W ministerstwie skarbu powstaje bowiem pomysł połączenia aktywów telekomunikacyjnych Polskich Sieci Elektroenergetycznych, KGHM i PKN Orlen, czyli spółek należących do SP, i utworzenia z nich podmiotu zdolnego rywalizować z narodowym operatorem.

— Niedługo wspólnie z Ministerstwem Infrastruktury dokończymy opracowywanie analiz, które pozwolą na odpowiedź, czy aktywa, którymi dysponują spółki Skarbu Państwa, mogą posłużyć do zbudowania alternatywnej struktury technicznej, pozwalającej na uruchomienie działalności o potencjale porównywalnym do tego, jakim dysponuje TP SA — powiedział Wiesław Kaczmarek, minister skarbu w wywiadzie dla IS Business Wire.

Pomysł nie jest nowy. Analizowała go już poprzednia ekipa rządowa, ale napotkała zbyt wiele przeszkód. Jedną z nich był brak aprobaty szefów PKN, PSE i KGHM.

Tym razem, po przeprowadzeniu roszad kadrowych w tych trzech spółkach, rząd ma z głowy ten jeden problem. Wciąż jest ich jednak sporo do rozwiązania.

Jeżeli dojdzie do realizacji pomysłu, konsolidacją zajęłyby się Polskie Sieci Elektroenergetyczne, które kontrolują m.in. sieć Tel-Energo, jedną z najnowocześniejszych sieci szkieletowych w Polsce, oraz są udziałowcem Niezależnego Operatora Międzystrefowego. Poza nimi do koncernu wejść może spółka telekomunikacyjna KGHM — lokalny operator Telefonia Dialog.

Aktywami telekomunikacyjnymi dysponuje także koncern paliwowy PKN Orlen (udziałowiec NOM i Polkomtela — operatora komórkowego). Te trzy spółki są więc obecne w najważniejszych segmentach rynku telekomunikacyjnego. Pozostaje jednak jeszcze kwestia ich potencjału.

Przynajmniej w telefonii stacjonarnej nikt w Polsce, nie ma szans na zachwianie pozycji TP SA.

Zdaniem specjalistów z branży, kumulacja telekomunikacyjnych aktywów posiadanych przez SP nie zagrozi jednak pozycji TP SA, jeśli SP nie pozyska dla nich inwestora branżowego lub nie wygeneruje odpowiednich środków na konsolidację innych niezależnych operatorów.

— Wszystko jest kwestią pieniędzy. Jeżeli znajdą się wystarczające środki finansowe, to można by było skonsolidować wszystkich operatorów niezależnych. Taki podmiot mógłby już rywalizować z TP SA. Łatwiej byłoby mu też konkurować, gdyby znalazł się silny inwestor strategiczny — komentuje Michał Marczak, analityk DI BRE Banku.

— Nie wiadomo pod jaką banderą miałaby działać ta grupa operatorów, z jakich środków byłaby finansowana jej działalność, a przede wszystkim nie wiadomo, czy realizacja tego projektu przyniosłaby korzyści klientom. Nie byłoby też dobrze, gdyby dominującym podmiotem w takiej grupie pozostał Skarb Państwa — mówi Krzysztof Misiak, analityk DM BZ WBK.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface