MSP czeka na realizację opcji wykupu TP SA

Marcin Goralewski
opublikowano: 2002-12-09 00:00

Do końca roku pozostały jeszcze trzy tygodnie, a resort skarbu nie wie, czy France Telecom wykorzysta opcję zakupu 2,5 proc. akcji TP SA i zasili budżet około 550 mln zł. Tymczasem główni akcjonariusze telekomu twierdzą, że opcja będzie zrealizowana. Ale nie w tym roku.

Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) nie wie, czy France Telecom (FT) zrealizuje do końca roku opcję zakupu 2,5 proc. akcji Telekomunikacji Polskiej. Jeśli tak by się stało, to do budżetu państwa trafiłoby około 550 mln zł. FT miałoby zapłacić za akcje cenę równą średniej ze 100 sesji plus 25-proc. premia.

— Musimy poczekać do końca roku, kiedy to opcja wygaśnie. Na razie skończyło się tylko na deklaracjach, które składał nam pan Jan Kulczyk. Obecnie nie prowadzimy rozmów w tej sprawie — mówi Wiesław Kaczmarek, minister skarbu.

France Telecom wraz z Kulczyk Holding kontroluje 47,5 proc. akcji operatora. Do resortu skarbu należy zaś około 20 proc. walorów.

— Sprawa wykorzystania opcji jest przesądzona, ale na pewno nie dojdzie do tego w tym roku. Nowe kierownictwo FT z Thierrym Bretonem na czele ma na głowie teraz wiele innych problemów — mówi osoba zbliżona do Kulczyk Holding.

Resort skarbu nie podjął też jeszcze decyzji w sprawie przeprowadzenia oferty publicznej.

— Oferta TP SA nie jest ściśle związana z realizacją opcji przez FT. Prowadzimy analizy — mówi enigmatycznie minister skarbu.

MSP aktywnie wykorzystuje jednak walory.

— Pakiet akcji TP SA, jaki posiada Skarb Państwa, może zostać wykorzystany na dwa sposoby. Można go spieniężyć i w ten sposób zasilić budżet. Można też wykorzystywać walory do dokapitalizowania spó- łek potrzebujących pomocy — mówi Wiesław Kaczmarek.

Zgodnie z założeniami prywatyzacji do 2005 r., na giełdę miałoby trafić do 11 proc. akcji TP SA w tym bądź przyszłym roku. Analitycy często narzekali, kiedy MSP wykorzystywało walory operatora wspierając podupadłe firmy. Ich zdaniem, niesie to ze sobą ryzyko pojawienia się w sprzedaży na giełdzie nowych akcji, co obniży i tak już niski kurs walorów TP SA. Obdarowywani walorami telekomu najczęściej wykorzystują jednak akcje jako zabezpieczenie kredytów. Inaczej może się stać w przypadku walorów, które trafiły do zakładów Hipolita Cegielskiego.

— Docelowo zamierzamy nasz pakiet spieniężyć — mówi Bolesław Januszkiewicz, rzecznik HCP.

Wcześniej pojawiły się informacje, że zadłużony na blisko 70 mld EUR (280 mld zł) France Telecom może sprzedać akcje Telekomunikacji Polskiej ratując grupę przed bankructwem. FT zapewnia jednak, że nie ma takich planów, a polski telekom jest dla niego strategiczną inwestycją.

— TP SA powinna być nośnikiem postępu dla polskiej gospodarki. Tak nie jest. Nie mogę być zadowolony z sytuacji, w której spółka miałaby być elementem stabilizującym grupę France Telecom. A to Francuzi mieli być dla TP SA wsparciem — mówi Wiesław Kaczmarek.

— Frustracja resortu skarbu może wynikać przede wszystkim z tego, że Francuzi nie zrealizują w tym roku wartej 0,5 mld zł opcji. Nie bardzo wiem, w jaki sposób FT miałoby pomagać TP SA poza tym, co robi już teraz. Przez ostatni rok telekom zdecydowanie przyspieszył restrukturyzację i zmienił strukturę zarządzania. Nie sądzę, że gdyby TP SA była w innej grupie, to sytuacja wyglądałaby inaczej — ocenia Michał Marczak z DI BRE.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface