MSP mają grupę zakupową

Sylwia Wedziuk
opublikowano: 2011-09-19 00:00

Nosili się z tym pomysłem od momentu założenia Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Ale w końcu jest. Jutro rusza platforma zakupów grupowych dla małych i średnich przedsiębiorstw. To pierwsza taka propozycja przeznaczona docelowo dla tego sektora. Będzie działać przy ZPP, organizacji zrzeszającej małe i średnie firmy, funkcjonującej od 2010 r. Pomysł jednak nie narodził się w ZPP, ale to ZPP narodziło się, aby taka grupa powstała. — Związek został utworzony dla czterech celów. Jednym z nich było właśnie założenie grupy zakupowej — tłumaczy Cezary Kaźmierczak, prezes ZPP. Realizacja przedsięwzięcia zabrała trochę czasu z kilku powodów, np. konieczności stworzenia dość skomplikowanego systemu informatycznego. Istotna była także kwestia kosztów. J — Nie były to na pewno dziesiątki tysięcy złotych. Trochę więcej — mówi tajemniczo Cezary Kaźmierczak.

Cała dla małych

Platforma rusza już jutro (www.grupamis.pl). Powstała głównie z myślą o członkach ZPP, ale skorzystać z niej mogą wszyscy przedsiębiorcy. Jednak członkowie mogą liczyć na specjalne warunki. — Zawsze będą kupować z większą zniżką, a część ofert zostanie skierowana tylko do nich. Dotyczy to tych bardzo atrakcyjnych i limitowanych propozycji. W pierwszym rzędzie trafią one do naszych członków — tłumaczy Cezary Kaźmierczak. Jak można skorzystać z platformy? Trzeba się zarejestrować, a na e-mail zostaną przysłane propozycje. — Przygotujemy do 10 ofert tygodniowo — mówi prezes ZPP. Na początku wystartuje oferta ogólnopolską, a potem kolejno będą wchodzić następne miasta, czyli oferta regionalna. Oznacza to, że każda zarejestrowana osoba otrzyma jeden e-mail tygodniowo,

w którym pojawi się do 10 ofert. Jeśli zarejestruje się także na jakiś region — dostanie drugą wiadomość z ofertą dla tego regionu. Każda propozycja będzie miała określony termin ważności. Jeśli do tego czasu zbierze się wymagana liczba osób — produkt czy też usługa zostanie sprzedana. Jeśli nie — zainteresowani wpłacone pieniądze zostaną z powrotem. Przy bardziej skomplikowanych produktach czy usługach (np. kredyt inwestycyjny czy konto bankowe) ten proces będzie wyglądał nieco inaczej. Głównie dlatego, że w takich przypadkach konieczny jest bezpośredni kontakt z oferującym. Trzeba przecież zgłosić wniosek i doprowadzić do podpisania dokumentów. Liczbę osób, która musi się zebrać, aby dokonać zakupu, za każdym razem określi klient przygotowujący ofertę. Na wrzesień ZPP ma już gotowych prawie 600 tys. e-maili do właścicieli przedsiębiorstw.

Czego dusza zapragnie

Platforma zakupów grupowych ZPP zaoferuje bardzo szeroki wachlarz produktów i usług. Od ubezpieczeń, leasingu, usług prawnych, bankowych, marketingowych, po sprzęt elektroniczny, meble, artykuły biurowe, hotele, restauracje, konferencje i szkolenia. Jak tłumaczy Cezary Kaźmierczak, na tym etapie nie wiadomo, co rzeczywiście zainteresuje kupujących. — Wiemy jednak, że małe i średnie przedsiębiorstwa to ogromna siła. Przede wszystkim dlatego, że stanowią 98,8 proc. wszystkichfirm w Polsce. Ponadto wielu klientów, którzy chcieli z nami współpracować, deklarowało, że ponad połowa generowanej sprzedaży w ich całym portfolio to MSP. Podobnie z samochodami — 80 proc. nowych samochodów kupuje sektor MSP — zachwyca się prezes ZPP. Zainteresowania przedsiębiorców wyklarują się w ciągu kilku pierwszych miesięcy, ale już teraz z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, czego oczekują. — Jesteśmy związkiem małych i średnich przedsiębiorstw, wiemy więc, co nasi klienci chcą kupować. Ponadto nie traktujemy ich jedynie jako firmy, ale także jako zwykłych, najczęściej zamożnych konsumentów — tłumaczy prezes.

Musi się udać

Jednym z elementów otwierających drogę do sukcesu jest fakt, że firmy chętnie odpowiadają na możliwość współpracy z ZPP w zakresie stworzonej przez związek grupy zakupowej. — Dla nich to jest nowy kanał sprzedaży, który może się okazać bardzo atrakcyjny — uważa Cezary Kaźmierczak. Jako duży atut tej formy współpracy kooperanci traktują obniżenie kosztów obsługi, co zapewnia hurtowa sprzedaż. — Zainteresowanie sprzedających już widać. Natomiast zainteresowanie kupujących jest niemal pewne, bo MSP w tej chwili kupują dość drogo, bo nie mają odpowiedniej siły zakupowej, którą my im damy — zapewnia prezes ZPP. Jego zdaniem, nie ma wątpliwości, że ten pomysł się uda i będzie funkcjonować. Pytanie tylko, w jakim rozmiarze. — O sukcesie będziemy mogli mówić, jeśli osiągniemy siłę zakupową, jaką mają korporacje. Na pewno jesteśmy w stanie wynegocjować podobne do posiadanych przez nie warunki — mówi Cezary Kaźmierczak. Na rozruch platformie daje czas do końca roku. — W ciągu kilku pierwszych miesięcy liczymy na 60 tys. użytkowników. To już jest bardzo poważna grupa — twierdzi prezes. Według niego 60 tys. stałych aktywnych użytkowników, czyli takich, którzy przynajmniej raz w roku coś kupią, sprawi, że platforma będzie bardzo atrakcyjna dla wszystkich.

OKIEM EKSPERTA

Grupa ma większą siłę

ROBERT DANKIEWICZ

dyrektor działu rozwoju w Podkarpackim Klubie Biznesu

Jedną z głównych motywacji powstawania grup zakupowych są korzyści finansowe. Rzeczywiście o wiele trudniejsze jest negocjowanie cen w przypadku sprzedaży indywidualnej. Brakuje wtedy wystarczających argumentów do ich obniżenia. Grupa zakupowa posiada też inny bardzo ważny plus — wzajemną wymianę informacji. W grupie łatwiej się porozumieć, porównać ceny, wymienić uwagami. Myślę, że grupa zakupowa Związku Przedsiębiorców i Pracodawców ma duże szanse powodzenia. Jego warunki to bardzo dobre relacje z uczestnikami, które tworzą niezbędne zaufanie. Myślę też, że dużo łatwiej trafić do małych i średnich przedsiębiorców niż do dużych firm. Te ostatnie mają już zwykle profesjonalistów zajmujących się zakupami. W przypadku małych firm zakupy często robi się ad hoc. Doświadczenie pokazuje, że grupy zakupowe w ogóle w większości przypadków są pomysłem, który się sprawdza. Potrzeba tylko potencjału, przekonania, odpowiednich narzędzi i logistyki.