MSP przejęło pałeczkę w rozmowach o ŚSC
Sźdzucker uważa, że resort skarbu powinien teraz rozważyć ich ofertę
TACY BLISCY: Jesteśmy już tak blisko zawarcia umowy, że szkoda byłoby, gdyby MSP teraz zabrało nam taką możliwość — komentuje Leszek Podstawski z SLS. fot. GK
Po raz kolejny MSP przedłużyło negocjacje z Saint Louis Sucre w sprawie sprzedaży Śląskiej Spółki Cukrowej. Najpóźniej we środę francuski inwestor przyjmie lub odrzuci propozycje zmian pakietu dla rolników z ŚSC, którego własną wersję przedstawił ostatnio resort skarbu. Konkurent SLS, Sźdzucker, uważa, że MSP powinno teraz rozważyć ofertę Niemców.
Negocjacje francuskiej grupy Saint Louis Sucre w Śląskiej Spółce Cukrowej trwają już dziewięć tygodni, zamiast sześciu wyznaczonych przez resort skarbu. Ostatnio MSP po raz kolejny przedłużyło rozmowy. Inwestor podpisał już pakiet inwestycyjny i dogadał się z pracownikami 16 cukrowni. Nadal jednak nie udało mu się przekonać plantatorów.
W piątek do akcji wkroczyło MSP, przesyłając inwestorowi własną propozycję umowy z rolnikami.
— Ministerstwo odnosi się przede wszystkim do tych punktów z pakietu, na które nie przystali plantatorzy. Nie ustaliliśmy np. ceny skupu buraka cukrowego — mówi Leszek Podstawski z SLS.
Adam Sebzda, prezes ŚSC, wyjaśnia, że inwestor chce zachować obecną metodę wyliczania ceny skupu przed każdą kampanią. Plantatorzy życzą sobie stałej stawki, która będzie pochodną ceny cukru.
Co powie minister
W ciągu dwóch, trzech dni SLS musi odpowiedzieć, czy zgadza się na propozycje MSP.
Nie wiadomo, jaki będzie następny krok resortu, jeśli okaże się, że inwestor odrzuci ofertę. Istnieje kilka możliwych scenariuszy. MSP może kolejny raz przedłużyć negocjacje. Resort może też sprzedać spółkę cukrową, nie licząc się ze zdaniem plantatorów, ponieważ nie ma formalnego obowiązku uzgodnienia z nimi jakichkolwiek warunków. Jest to bardzo prawdopodobna wersja wydarzeń. Pod koniec ubiegłego tygodnia MSP i inwestor przygotowali kontrakt, na mocy którego jeszcze w czerwcu może zostać zawarta umowa warunkowa prywatyzacji ŚSC.
Wreszcie ostatni wariant — MSP zerwie rozmowy z Francuzami i zacznie negocjować z niemiecką grupą Sźdzucker, która przegrała z SLS w ostatnim etapie przetargu.
Bez słowa
Niemcy czują się urażeni tym, że ministerstwo nawet nie poinformowało ich o wydłużeniu Francuzom terminu wyłączności na rozmowy. Eugeniusz Jary z Sźdzucker zapewnia, że zgodnie z warunkami przetargu w przypadku niezakończenia w terminie negocjacji z wybranym oferentem MSP dopuści drugiego w kolejności inwestora.
Jeśli jednak minister chce w tym samym terminie zamknąć prywatyzację cukrowni śląskich oraz zakładów ze spółki lubelsko-małopolskiej i poznańsko-pomorskiej, nie zdecyduje się na negocjacje w sprawie Śląska z nowym inwestorem.


