Musisz zadbać o swój znak

opublikowano: 27-01-2014, 00:00

Objęcie ochroną własności przemysłowej to procedura często długa i kosztowna. Ale opłacalna

W polskich przepisach termin własności przemysłowej obejmuje wiele różnych dóbr. Według ustawy Prawo własności przemysłowej z 30 czerwca 2000 r. zalicza się do nich wynalazki, wzory użytkowe, wzory przemysłowe, znaki towarowe, topografię układów scalonych czy oznaczenia geograficzne. Różnią się nie tylko definicją czy zakresem ochrony, ale także — jak podkreślają eksperci — istotnymi niuansami, na które koniecznie należy zwrócić uwagę.

Kto nie ma w głowie

Wydaje się, że o tym jak istotne jest zastrzeżenie swojego wynalazku, znaku czy wzoru, przypominać nie trzeba. Nawet jeśli firma patentu nie wykorzystuje, to może przecież kiedyś sprzedać do niego prawa.

— Na samym początku warto zwrócić się do specjalisty, który pomoże w całej procedurze. Niestety, jest to dziedzina, w której szczegóły są bardzo istotne, a cały proces jest dość skomplikowany. Przykładowo: firmy, chcąc chronić swoją własność przemysłową, często ją zastrzegają na wielu rynkach. Jest to kosztowne, a nie zawsze konieczne. Warto więc najpierw przeanalizować, na jakie rynki firma chce wejść z danym produktem, aby nie ponosić niepotrzebnych wydatków — radzi Paweł Przybyszewski z firmy BT Progress, zajmującej się m.in. rozwojem projektów opartych na badaniach naukowych lub zaawansowanej technologii.

Tłumaczy też, że czasem zamiast wynalazku bardziej opłaca się zastrzec wzór przemysłowy. Jako przykład podaje jedną z firm, która chciała zastrzec swoje narzędzia medyczne w Europie i Stanach Zjednoczonych. W USA pojawił się problem z procedurą patentową, bo na tamtejszym rynku było już podobne rozwiązanie. Ostatecznie okazało się, że wystarczyło zastrzeżenie wzoru przemysłowego narzędzia tej firmy, bo miał on istotny wpływ na jego funkcjonalność — bez praw do niego nie było możliwe odtworzenie urządzenia. Paweł Przybyszewski wymienia również kilka podstawowych błędów, jakie popełniają przedsiębiorcy. Pierwszym jest zapominanie o dokonaniu opłaty wydłużającej ochronę patentem. Urząd Patentowy nie informuje, kiedy należy to zrobić, dlatego firma sama musi dbać o to, aby nie utracić ochrony. Inny błąd pojawia się jeszcze na etapie prac nad nowym rozwiązaniem.

— Zanim badania ruszą pełną parą, należy dobrze się rozeznać w Polsce i za granicą, czy przypadkiem rozwiązanie, które chcemy opracować, nie jest już gdzieś zastrzeżone. W przeciwnym razie firma tylko straci czas i pieniądze, a i tak ochrona nie obejmie przecież czegoś, co już istnieje. Urząd Patentowy przy rejestracji informuje, że nie znalazł żadnych podobnych już zarejestrowanych rozwiązań, ale nie znaczy to, że ich nie ma, dlatego należy to sprawdzić również na własną rękę — radzi Paweł Przybyszewski. Podkreśla również, że firmy często zapominają o rozszerzaniu patentu na inne kraje. W przypadku wynalazku od jego zgłoszenia patentowego w Polsce przedsiębiorca ma 12 miesięcy na rozszerzenie ochrony na inne kraje. Po tym czasie traci taką możliwość.

Oznaczanie klas

Jeszcze inaczej sytuacja wygląda w przypadku znaków towarowych. Jak tłumaczy Izabella Dudek-Urbanowicz, kierownik działu znaków towarowych i wzorów przemysłowych w kancelarii Patpol, bardzo istotne jest zastrzeżenie znaku towarowego dla towarów i usług, dla których dany znak jest używany obecnie i będzie używany w przyszłości. O ile, po rejestracji znaku, można ograniczyć wykaz towarów i usług, które będzie obejmował, o tyle nie jest możliwe rozszerzenie zakresu klas towarowych po jego zgłoszeniu.

— Dlatego firma musi dobrze przemyśleć, dla jakich towarów i usług będzie używała znaku w przyszłości. Z drugiej jednak strony — im więcej klas towarowych i usługowych obejmuje zgłoszenie znaku towarowego, tym większy jest koszt tego zgłoszenia. Poza tym należy również pamiętać, że jeżeli właściciel znaku w ciągu pięciu lat od rejestracji nie zacznie go używać, to inna firma może złożyć wniosek o wygaszenie tego znaku dla towarów i usług nieużywanych. W takiej sytuacji ciężar przedstawienia dowodów, że znak jest używany spoczywa na właścicielu znaku — tłumaczy Izabella Dudek-Urbanowicz.

Dodaje, że przy rejestracji znaku towarowego bardzo ważne jest, aby firma podjęła decyzję, jak istotny jest dla niej kolor znaku. To jeden z elementów identyfikujących towary i usługi danej spółki. — Jeśli kolor nie jest istotny dla firmy, to wówczas zalecane jest zgłoszenie grafiki bez zastrzeżenia kolorów. Należy również pamiętać, że zgodnie z obecną praktyką Urzędu Patentowego RP rejestracja identycznych lub podobnych znaków towarowych przez spółki powiązane kapitałowo, organizacyjne lub prawnie nie jest możliwa. Urząd stoi na stanowisku, że powiązania między właścicielami takich znaków nie wykluczają ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów lub usług. W takim przypadku nawet tzw. List zgody na rejestrację znaku późniejszego nie gwarantuje uzyskania prawa ochronnego — wyjaśnia Izabella Dudek- Urbanowicz.

Podkreśla również, że jeżeli zgłaszający znak dokonał analogicznego zgłoszenia wcześniej w innym kraju i chciałby, aby to dokonane w Polsce miało tę samą datę, to musi to zrobić w Urzędzie Patentowym RP w ciągu sześciu miesięcy od daty zgłoszenia zagranicznego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Fabisiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy