Musk buduje imperium. SpaceX i xAI razem warte ponad bilion dolarów

Emanuel Sidea (Dagens Industri), ON
opublikowano: 2026-02-28 09:00

Po serii wielomiliardowych transakcji Elon Musk przeprowadza jedną z najbardziej śmiałych reorganizacji w historii sektora technologicznego. W centrum tej układanki znalazło się SpaceX, które stopniowo staje się finansowym i strukturalnym rdzeniem całego imperium miliardera – obejmującego kosmos, sztuczną inteligencję, media społecznościowe i elektromobilność.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Na początku lutego Wall Street zaskoczyła informacja, że SpaceX przejmuje firmę xAI w transakcji, która wycenia połączony podmiot na około 1,25 bln USD. Z tej kwoty około 1 bln USD przypada na SpaceX, a 250 mld USD na xAI. To kolejny krok w procesie konsolidacji, w ramach którego Elon Musk scala wcześniej odrębne przedsięwzięcia w jedną, bardziej zwartą strukturę korporacyjną. Taka integracja oznacza nie tylko większą kontrolę właścicielską, lecz także potencjalne korzyści podatkowe, prawne i finansowe.

Integracja AI z kosmiczną infrastrukturą

Proces przyspieszył w marcu 2025 r., gdy xAI przejęło platformę społecznościową X w transakcji wartej 33 mld USD. W styczniu tego roku Tesla zainwestowała 2 mld USD w xAI, a teraz dochodzi do formalnego połączenia spółki AI z kosmicznym filarem imperium Elona Muska. Oficjalna narracja mówi o synergii technologii i infrastruktury: zdolności wynoszenia ładunków na orbitę oraz systemów satelitarnych SpaceX mają w przyszłości zostać połączone z platformą sztucznej inteligencji rozwijaną przez xAI. Długoterminowa wizja zakłada budowę centrów danych w przestrzeni kosmicznej – zasilanych energią słoneczną i chłodzonych znacznie efektywniej niż ich ziemskie odpowiedniki.

SpaceX jako zaplecze gotówkowe dla xAI

Nie wszyscy jednak podzielają entuzjazm. Analitycy zwracają uwagę, że SpaceX uchodziło dotąd za wyjątkowo dochodowy biznes, podczas gdy przejmowane podmioty generują znaczące straty. Według danych przytaczanych przez agencję Bloomberg xAI zanotowało stratę rzędu 1,5 mld USD w kwartale zakończonym we wrześniu 2025 r., a w pierwszych dziewięciu miesiącach roku ujemne przepływy pieniężne sięgnęły 7,8 mld USD. Dodatkowo na spółce ciąży co najmniej 17 mld USD zadłużenia związanego z platformą X.

Dla porównania – przed transakcją SpaceX określano mianem „bankomatu”. W ubiegłym roku firma osiągnęła około 16 mld USD przychodów i blisko 8 mld USD zysku. Teraz te stabilne strumienie gotówki mają w praktyce wspierać znacznie bardziej ryzykowny wyścig o dominację w AI.

Bezprecedensowa skala zaangażowania w AI

Danny Crinchton, ekspert ds. sztucznej inteligencji związany z nowojorskim think tankiem Manhattan Institute, ocenił, że Elon Musk wykorzystuje finansową siłę SpaceX, aby sfinansować agresywną ekspansję w obszarze AI i spróbować dogonić liderów rynku, takich jak OpenAI, Anthropic czy Google. W jego opinii skala tego zaangażowania jest bezprecedensowa, a w pesymistycznym scenariuszu może nawet doprowadzić do wyraźnego osłabienia sytuacji finansowej SpaceX w perspektywie 5–10 lat.

Równolegle zmienia się profil Tesli. Spółka coraz wyraźniej dystansuje się od tradycyjnej produkcji samochodów. Zapowiedziano zakończenie wytwarzania flagowych modeli S i X jeszcze w tym roku, a nakłady inwestycyjne w 2026 r. mają przekroczyć 20 mld USD – ponaddwukrotnie więcej niż wcześniej. Priorytetem stają się autonomiczne robotaksówki oraz humanoidalny robot Optimus. Finansowanie tych projektów może wymagać zwiększenia zadłużenia, co dodatkowo podnosi stawkę w całym ekosystemie Elona Muska.

Musk na czele dwóch technologicznych gigantów

W tym kontekście fuzja SpaceX i xAI jest postrzegana jako sposób na powiązanie ogromnych potrzeb kapitałowych projektów AI z finansową siłą segmentu kosmicznego – zwłaszcza przed planowanym debiutem giełdowym SpaceX. Spółka ma według zapowiedzi pozyskać nawet 50 mld USD przy wycenie sięgającej 1,5 bln USD, co uczyniłoby ją największym IPO w historii. Jeśli dojdzie do tego w sytuacji, gdy Elon Musk wciąż kontroluje Teslę, stanie się faktycznym liderem dwóch gigantycznych spółek publicznych o przenikających się technologiach i interesach.

Rodzi to pytania o cierpliwość inwestorów i potencjalne konflikty między podmiotami. Podobne wątpliwości pojawiły się w 2016 r., gdy Tesla przejęła SolarCity. Transakcję krytykowała wówczas część akcjonariuszy, wskazując na ryzyko konfliktu interesów. Choć ostatecznie uznano ją za finansowo uzasadnioną, proces pozostawił trwały ślad w debacie o ładzie korporacyjnym w imperium Elona Muska.

Spółki Muska jako jeden organizm

Część obserwatorów uważa, że ostatnie transakcje to element szerszej strategii budowy jednego, ściśle powiązanego imperium biznesowego, w którym wszystkie kluczowe spółki Elona Muska – od sektora kosmicznego po sztuczną inteligencję – działają jak jeden organizm. Na razie wyraźnymi beneficjentami zmian są akcjonariusze platformy X, których inwestycja po ostatniej transakcji zwiększyła swoją wartość czterokrotnie. Największym wygranym pozostaje jednak sam Elon Musk: jego majątek wzrósł z 342 mld USD w 2025 r. do około 850 mld USD obecnie, przy czym decydujący udział w zwiększeniu jego majątku miała wycena SpaceX.

W praktyce Elon Musk buduje strukturę, w której kosmos finansuje sztuczną inteligencję, AI wspiera autonomię, a media społecznościowe dostarczają danych i zasięgu. To wizja bez precedensu – równie ambitna, co ryzykowna. Jeśli się powiedzie, może zdefiniować nową epokę w technologii. Jeśli nie, koszt tej strategii będzie równie spektakularny jak jej rozmach.