Na A1 chodzi o pieniądze

opublikowano: 09-07-2013, 00:00

Spółka czy minister transportu ustalą opłaty za przejazd trasą Tuszyn — Pyrzowice? Ustawa pod ostrzałem resortów i branży.

Do resortu transportu napływają opinie z urzędów i organizacji branżowych dotyczące projektu ustawy w sprawie powołania spółki celowej (SPV), która ma budować autostradę A1 z Tuszyna do Pyrzowic. Projekt budzi wiele emocji, bo trasa jest jedną z najbardziej zatłoczonych w Polsce. Budowa autostrady ma pochłonąć 1,5-2,0 mld EUR, a specspółka będzie nią zarządzać i pobierać myto przez dwie albo trzy dekady.

Cenowy miszmasz

I właśnie myto, a konkretnie to, kto i na jakich zasadach będzie ustalać jego wysokość, budzi najwięcej wątpliwości. Główny Urząd Statystyczny (GUS) zwraca uwagę, że w projekcie ustawy w jednym punkcie napisane jest, że opłaty będzie ustalać spółka specjalnego przeznaczenia, w innym natomiast, że sposób ich ustalania określi umowa, którą spółka podpisze z ministrem transportu. „Zapisy są niespójne i powodują powstanie pytania dotyczącego tego, co określać będzie umowa między ministrem a SPV, i w konsekwencji wątpliwości dotyczące uprawnień spółki” — napisał Janusz Witkowski, prezes GUS w opinii przekazanej w ramach konsultacji międzyresortowych.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych (MSZ) zwraca natomiast uwagę na niezgodność projektu z unijnymi dyrektywami. Artur Nowak-Far, podsekretarz stanu w MSZ, podkreśla, że spółka celowa będzie mogła ustalać tzw. opłaty z tytułu kosztów zewnętrznych, np. uzależnione od emisyjności auta czy pory dnia. Wskazuje, że zgodnie z unijnym prawem wysokość opłaty z tytułu kosztów zewnętrznych ustalić powinno państwo albo wyznaczona instytucja, niezależna od podmiotu zarządzającego opłatami. Jego zdaniem, projekt jest niezgodny z dyrektywą. Polski Kongres Drogowy za kontrowersyjny uważa pomysł ustalania stawek za przejazd w umowie między resortem transportu a SPV. — Taki zapis spowoduje, że bez zgody spółki minister nie określi nawet wytycznych dotyczących ustalania wysokości opłat za przejazd autostradą — uważają przedstawiciele branżowej organizacji.

Z pustego w próżne

Niepokój Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa budzą natomiast zapisy projektu, zgodnie z którymi specspółka będzie mogła pozyskać finansowanie od Krajowego Funduszu Drogowego (KFD). Zdaniem izby, KFD na to nie stać, bo już ma problemy z płynnością, a w przyszłej perspektywie finansowej musi znaleźć miliardy złotych, by dofinansować unijne projekty drogowe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu