Na amerykańskich giełdach trwa korekta

(Marek Druś)
opublikowano: 2005-08-04 16:45

Na amerykańskich rynkach akcji kolejny dzień korekty niedawnych wzrostów. S&P500 i Nasdaq osiągnęły niedawno największą wartość od czterech lat. Skłoniło to inwestorów do zrealizowania zysków. Dodatkowo zaniepokojenie wywołuje ponowny wzrost cen ropy i paliw. W środę w czasie sesji kurs baryłki osiągnął największą wartość w historii – 62,50 USD.

Na amerykańskich rynkach akcji kolejny dzień korekty niedawnych wzrostów. S&P500 i Nasdaq osiągnęły niedawno największą wartość od czterech lat. Skłoniło to inwestorów do zrealizowania zysków. Dodatkowo zaniepokojenie wywołuje ponowny wzrost cen ropy i paliw. W środę w czasie sesji kurs baryłki osiągnął największą wartość w historii – 62,50 USD. Na koniec sesji jednak spadł do 60,86 USD.

Wiadomość o niższej niż oczekiwano liczbie „nowych bezrobotnych” nie poprawiła nastrojów. Ważniejsze będą jutrzejsze dane o sytuacji na rynku pracy w lipcu. Rynek oczekuje, że gospodarka dodała w ubiegłym miesiącu 175 tys. miejsc pracy poza rolnictwem.

W środę rozczarowali detaliści podając gorsze niż oczekiwano wyniki lipcowej sprzedaży. Tanieją umiarkowanie m.in. akcje lidera branży, Wal-Mart, choć akurat on miał się czym pochwalić. Zwiększył sprzedaż w sklepach działających od co najmniej roku o 4,4 proc. Całkowita wzrosła o 10 proc. do ponad 20 mld USD.

Mimo 17 proc. wzrostu kwartalnego zysku tanieją akcje Gilette. W dół poszedł także kurs Procter & Gamble, który przejmuje tą spółkę.

Tanieją akcje Metris. Jedenasty na amerykańskim rynku emitent kart kredytowych zaakceptował ofertę przejęcia za 1,59 mld USD złożoną przez spółkę zależną HSBC Holdings.

Słabsze wyniki nie zniechęciły inwestorów do kupowania akcji Electronic Data Systems, który przedstawił optymistyczną roczną prognozę.

MD