Na cenzurowanym więcej polskich miast

opublikowano: 10-05-2018, 22:00

Środowisko Dane WHO są dla nas katastrofalne. W smogowej czołówce najbrudniejszych miast UE jest już 36 ośrodków z Polski. Dwa lata temu było ich 33

Najnowszy raport Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) oparto na pomiarach jakości powietrza w ponad 4300 miastach w 108 krajach. Coraz więcej miejscowości mierzy zanieczyszczenie powietrza, dlatego monitoring objął o 1000 miast więcej niż w raporcie sprzed dwóch lat.

Minister
Krzysztof Tchórzewski sabotuje rządową walkę ze smogiem, ale przede wszystkim
niweczy szanse na poprawę fatalnej jakości powietrza, którym oddychają miliony
Polek i Polaków. Jeśli premier odpuści tę kwestię, to w najbliższym sezonie
grzewczym powróci pytanie, dlaczego, skoro walka ze smogiem idzie tak dobrze,
nadal jest tak źle — uważa Marek Józefiak z Greenpeace.
Wyświetl galerię [1/2]

PALĄCA SPRAWA:

Minister Krzysztof Tchórzewski sabotuje rządową walkę ze smogiem, ale przede wszystkim niweczy szanse na poprawę fatalnej jakości powietrza, którym oddychają miliony Polek i Polaków. Jeśli premier odpuści tę kwestię, to w najbliższym sezonie grzewczym powróci pytanie, dlaczego, skoro walka ze smogiem idzie tak dobrze, nadal jest tak źle — uważa Marek Józefiak z Greenpeace. Fot. ARC

— Wzrost monitoringu zanotowano głównie w krajach o wysokim dochodzie, ale mamy nadzieję, że podobnie stanie się na całym świecie — uważa Maria Neira z WHO.

Najwięcej miejsc raportujących dane znajduje się w Europie.

Burze piaskowe

Zanieczyszczeniami dotknięte są wszystkie regiony świata. Ponad 90 proc. mieszkańców Ziemi oddycha skażonym powietrzem — ostrzega WHO.

Jak wynika z mapy zamieszczonej na stronie organizacji, a opracowanej na podstawie monitoringu, miejsca z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem znajdują się na Bliskim Wschodzie, w Afryce Północnej i Azji Południowo-Wschodniej. Mapa w tych regionach świeci na czerwono. Roczne średnie zanieczyszczenie często przekracza tam ponad pięciokrotnie limity ustalone przez WHO. Najgorzej prezentują się miasta o niskim i średnim dochodzie na mieszkańca w Afryce i na zachodnich obrzeżach Pacyfiku.

Główne źródła zanieczyszczenia powietrza pyłami to nieefektywne wykorzystanie energii przez gospodarstwa domowe, przemysł, rolnictwo i transport oraz elektrownie węglowe. W niektórych regionach piasek i pustynny pył, spalanie odpadów i wylesianie stanowią dodatkowe źródła zanieczyszczenia. Na jakość wpływają też zjawiska naturalne, np. burze piaskowe. W styczniu 2018 r. wiatry przyniosły nad Europę masy saharyjskiego piasku, które, w połączeniu z parą wodną i innego rodzaju pyłami, tworzyły efekt czerwonego nieba.

— Zanieczyszczenie powietrza zagraża wszystkim, ale bardziej cierpią z jego powodunajbiedniejsi i najbardziej zmarginalizowani. Niedopuszczalne jest, że ponad 3 miliardy ludzi, w większości kobiet i dzieci, nadal oddycha śmiercionośnym dymem każdego dnia, wykorzystując zanieczyszczające piece i paliwa w domach — podkreśla Tedros Adhanom Ghebreyesus, dyrektor generalny WHO.

Umiera 7 milionów

Eksperci WHO zdają sobie sprawę, że zanieczyszczenie powietrza jest krytycznym czynnikiem ryzyka chorób niezakaźnych (NCD), powodując 24 proc. zgonów dorosłych z powodu choroby serca, 25 proc. z powodu udaru mózgu, 43 proc. — przewlekłej obturacyjnej choroby płuc i 29 proc. — raka płuc.

Organizacja szacuje, że każdego roku około 7 milionów ludzi umiera z powodu kontaktu z drobnymi cząsteczkami w zanieczyszczonym powietrzu, które wnikają głęboko do płuc i układu sercowo-naczyniowego. W Polsce z tych powodów umiera każdego roku 48 tys. osób.

W tym roku WHO zorganizuje pierwszą światową konferencję poświęconą zanieczyszczeniu powietrza i zdrowiu (30.10- -01.11. 2018 r.).

Greenpeace wytyka

— Już 36 polskich miejscowości znajduje się pośród 50 najbardziej zanieczyszczonych miast Unii Europejskiej. Greenpeace przeanalizował dane WHO i stworzył listy rankingowe. Co prawda na czele zestawienia są w tym roku bułgarskie miasta — Vidin i Dimitrovgrad — ale tuż za nimi uplasowały się Opoczno, Żywiec, Rybnik, Pszczyna i Kraków — komentuje Marek Józefiak z Greenpeace.

Według niego, na razie nie ma szans na poprawę sytuacji, gdyż Ministerstwo Energii sabotuje rządowy program walki ze smogiem.

Rząd już trzy razy ogłaszał, że poważnie zajmie się smogiem. W styczniu 2017 r., podczas najgorszego od lat epizodu smogowego, ogłoszono program Czyste powietrze. W grudniu 2017 r. premier Mateusz Morawiecki w swoim exposé uznał czyste powietrze za „wyzwanie cywilizacyjne” i podkreślił, że jego rząd chce skutecznie rozwiązać problem smogu. Wreszcie 22 lutego 2018 r. — w dniu, w którym Polska przegrała w Trybunale Sprawiedliwości UE sprawę o naruszenie dyrektywy o jakości powietrza — zapowiedziano pilotażowy program termomodernizacyjny Smog Stop. —

Zapowiedzi sobie, a życie sobie: dotąd nie został spełniony podstawowy postulat programu Czyste powietrze, czyli wprowadzenie norm jakości węgla, chociaż obietnica zawierała nawet termin realizacji: marzec 2017 r. — przypomina Marek Józefiak.

Co prawda ustawa dająca możliwość wprowadzenia norm trafiła niedawno (z ogromnym opóźnieniem) do Sejmu, ale wygląda na to, że po jej wprowadzeniu niewiele się zmieni, ponieważ to minister Krzysztof Tchórzewski ma wprowadzić rozporządzenie o normach jakości węgla.

— Projektowany dokument nadal dopuszcza na rynek węgiel zasiarczony czy o wysokiej zawartości popiołu. Ba! Dopuszcza nawet odpady węglowe, które będzie można mieszać z miałem węglowym — twierdzi Marek Józefiak.

Prawo UE zobowiązuje państwa członkowskie (zgodnie z Dyrektywą 2008/50/WE) do przestrzegania jakości powietrza. Dopuszczalne wartości stężeń pyłu zawieszonego PM10 nie mogą przekraczać średniorocznie 40 ug/m3 oraz 50 ug/m3 w ciągu doby. Norma dobowa może być przekroczona maksymalnie do 35 razy w roku. Polska, podobnie jak Bułgaria, złamała prawo unijne dotyczące norm jakości powietrza, ale oba kraje nie zapłacą kar. Przynajmniej na razie. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Ekologia / Na cenzurowanym więcej polskich miast