Na europejskich parkietach dominuje czerwień

WST
opublikowano: 2008-12-22 13:13

Pierwsza sesja świątecznego tygodnia na zachodnioeuropejskich giełdach nie przyniosi ukojenia inwestorom pragnących spokojnego odpoczynku. Indeksy od początku dnia zniżkują. Ponownie do głosu doszły obawy o przyszłe wyniki spółek w obliczu pogłębiającego się kryzysu światowej gospodarki. Swój udział w pogłębianiu słabych nastrojów mają też zweryfikowane rekomendacje i prognozy finansowe dla kilku liczących się na rynku spółek.

W gronie „niepopularnych” spółek znalazły się głównie te z sektorów motoryzacyjnego i surowcowego. W pierwszym przypadku zaciążyły zarówno, ciągle niejasna przyszłość amerykańskich producentów aut, jak i drugie w okresie ostatnich tygodnia cięcie prognoz wyników przez japońską Toyotę. Firma zapowiedziała też zmniejszenie produkcji. W efekcie spadają notowania europejskich konkurentów z BMW i Renault na czele.

Ciężkie czasy przeżywają też koncerny wydobywcze. Tym razem zaszkodził im pesymistyczny raport analityków UBS. Obniżyli oni swoje projekcje wyników dla BHP Billiton i Rio Tinto, numerów „1” i „3” w branży górniczej.

Inwestorzy pozbywają się również walorów wielu instytucji finansowych. Dostało się m.in. Danske Bank, drugiemu pod względem wielkości banku w krajach nordyckich. Duński rząd zapowiedział wstrzyknięcie w tamtejszy system bankowy 18,7 mld USD.

Spada też kurs Hypo Real Estate Holding. Firma specjalizująca się w finansowaniu nieruchomości, która została wykupiona przez państwo zapowiedziała straty w IV kwartale wynikające m.in. z kosztów restrukturyzacji.