W pierwszych dziesięciu miesiącach 2015 r. Polska sprzedała do krajów europejskich ponad 87 proc. towarów wysyłanych za granicę. Ministerstwo Rozwoju przekonuje, że perspektywicznym kierunkiem ekspansji dla polskich przedsiębiorców — ze względu na duże rynki zbytu i bogate złoża surowców — są też kraje azjatyckie. Dzisiaj absorbują one jedynie 6,2 proc. naszego eksportu. Największym rynkiem zbytu w Azji są Chiny. Według Ministerstwa Rozwoju, nowe możliwości współpracy z tym krajem mogą pojawić się po utworzeniu Azjatyckiego Banku Inwestycji Infrastrukturalnych, a także dzięki realizacji projektu „Jeden Pas — Jeden Szlak”. Ważnym rynkiem zbytu będą dla Polski także Indie. W ostatnim czasie przeprowadzono wiele konsultacji na szczeblu rządowym, które potwierdziły zainteresowanie kontraktami gospodarczymi z Polską. Atrakcyjnym partnerem dla naszych przedsiębiorców — dzięki realizowanej od lat reformie gospodarczej oraz polityce otwarcia na kontakty z zagranicą — stał się Wietnam. Indonezja natomiast to kraj o dużych możliwościach rozwoju współpracy w przemyśle zbrojeniowym, stoczniowym oraz maszyn górniczych i rolniczych. Perspektywicznym rynkiem dla polskiej gospodarki mogą być także Zjednoczone Emiraty Arabskie, relatywnie niewielki, ale bardzo zamożny kraj, jedno z najbezpieczniejszych państw Bliskiego Wschodu, a jednocześnie największe centrum biznesowe regionu. Ministerstwo Rozwoju widzi potencjał dla współpracy z Polską także w rynku irańskim. Za perspektywicznego partnera polskich przedsiębiorców coraz częściej uznawane są też kraje afrykańskie, na co wpłynęła m.in. realizacja rządowego programu Go Africa. Polskie produkty trafiają m.in. do Republiki Południowej Afryki i Nigerii. W ostatnich kilku intensywnie rozwijamy też kontakty biznesowe z Etiopią. Dzięki podpisanej przez Polskę umowie kredytowej powstała w tym kraju montownia polskich traktorów Ursus.
Ważnymi importerami z Polski są też Algieria oraz Egipt, który jest jednym z największych rynków zbytu na kontynencie. Ma także duże tradycje we współpracy gospodarczej z Polską. Jeśli zaś chodzi o Amerykę Północną, to naszym najważniejszym partnerem gospodarczym na kontynencie są Stany Zjednoczone. Według Ministerstwa Rozwoju, bliskim kontaktom z tym krajem będzie sprzyjała umowa o współpracy gospodarczej (TTIP) negocjowana przez USA z Unią Europejską. Ważnym rynkiem dla naszych firm pozostaje Kanada. Możliwości współpracy wzrosną po wejściu w życie umowy gospodarczej między tym krajem a Unią Europejską (CETA). W Ameryce Południowej polskich przedsiębiorców interesują Brazylia i Meksyk, który zapewnia przyjazne dla biznesu otoczenie i stabilną sytuację polityczną. Rozwój wzajemnych relacji gospodarczych wymaga jednak większych działań promocyjnych w tym kraju. © Ⓟ
OKIEM EKSPERTA
Bezpieczna wymiana
JERZY DĄBROWSKI, dyrektor generalny Bibby Financial Services, wiceprzewodniczący komitetu wykonawczego Polskiego Związku Faktorów
Najbardziej popularne metody zabezpieczania się przed ryzykiem braku płatności od odbiorcy to inkaso dokumentowe i akredytywa. Bazują one na współpracy banków eksportera i importera. Inkaso dokumentowe jest dla eksportera tańsze, ale mniej bezpieczne, ponieważ bank importera nie bierze odpowiedzialności za brak płatności, ale jedynie w zamian za płatność przekazuje importerowi dokumenty pozwalające na odbiór towaru. Importer nie będzie mógł odebrać towaru (np. z portu czy magazynu), jeśli nie uiści płatności. Akredytywa jest instrumentem bezpieczniejszym, ale też droższym — w przypadku akredytywy potwierdzonej to bank importera ponosi ryzyko braku płatności. Ze względu na to, że — technicznie — inicjatorem otwarcia akredytywy jest importer, eksporter musi przekonać odbiorcę zagranicznego, żeby poszedł on do swojego banku i otworzył akredytywę, którą — najczęściej — należy dodatkowo zabezpieczyć i jeszcze za to zapłacić. Zarówno inkaso, jak i akredytywa są instrumentami zabezpieczającymi, nie dają jednak przedsiębiorcy finansowania. Funkcje bezpieczeństwa i finansowania dostaw eksportowych łączy w sobie faktoring. Eksporter nie czeka na termin zapadalności faktury, tylko odbiera swoją zapłatę zaraz po wykonaniu i udokumentowaniu sprzedaży. Przy faktoringu pełnym (bez regresu) dodatkowo zabezpiecza się przed ryzykiem niewypłacalności odbiorcy zagranicznego. Ceny ubezpieczenia w ramach faktoringu pełnego są porównywalne, a niekiedy nawet niższe niż przy akredytywie. Korzystając z faktoringu, eksporter ma komfort niezależności — to on inicjuje cały proces i sam płaci za transakcję, co znacznie upraszcza całą procedurę zabezpieczenia płatności za dostawy.