Na film do galerii handlowej

Trzy na cztery ekrany w Polsce należą do kin wielosalowych. 80 proc. tych kin znajduje się w centrach handlowych.

Bilet do kina kupiło w 2017 r. 56,6 mln widzów w Polsce. Jak podaje Stowarzyszenie Filmowców Polskich, jest to najlepszy wynik od 1989 r. W porównaniu z 2016 r. liczba sprzedanych biletów wzrosła o 8,7 proc. (w Europie wzrost ten wynosi tylko 2,2 proc.). Przez rok statystyczny Polak był w kinie 1,47 razy. Do średniej europejskiej (1,9) jeszcze trochę nam brakuje, a więc istnieje potencjał rozwoju.

WAŻNY NAJEMCA:
Zobacz więcej

WAŻNY NAJEMCA:

W nowych centrach handlowych udział powierzchni przeznaczonej na rozrywkę i usługi gastronomiczne sięga już nawet 20 proc. — mówi Małgorzata Dziubińska, Associate Director w dziale doradztwa i analiz rynkowych Cushman & Wakefield. Fot. ARC

Podział rynku

Jak przypomina Cushman & Wakefield w analizie „Rynek kin w Polsce 2018”, pierwsze w kraju wielosalowe kino otwarto w Poznaniu w 1998 r. Dziś na około 500 kin wielosalowe stanowią 25 proc. Biorąc jednak pod uwagę liczbę ekranów (1300), udział tego segmentu wynosi aż 75 proc. Większość kin wielosalowych (80 proc.) wynajmuje powierzchnie w centrach handlowych.

— Początkowo kina wielosalowe powstawały w metropoliach, by z czasem docierać na coraz mniejsze rynki. Obecnie otwierane są nawet w miastach poniżej 50 tys. mieszkańców — mówi Małgorzata Dziubińska, Associate Director w dziale doradztwa i analiz rynkowych Cushman & Wakefield.

Rynek mini- i multipleksów w Polsce jest skonsolidowany. Znajduje się w rękach czterech operatorów posiadających łącznie ponad 90 proc. udziału. Dominujący na mniejszych rynkach operatorzy to Helios (35 proc. udziału w rynku wg liczby obiektów i 25 proc. udziału wg liczby ekranów) i Cinema 3D (odpowiednio 9 proc. i 5 proc.). Cinema City (27 proc. i 39 proc.) i Multikino (25 proc. i 27 proc.) preferują większe ośrodki miejskie.

— Klienci chętnie łączą wyprawę do kina z posiłkiem w restauracji, dlatego deweloperzy centrów handlowych już na etapie projektowania inwestycji lokują kino przy strefie gastronomicznej — wyjaśnia Małgorzata Dziubińska.

Zagrożenia niestraszne

W ostatnich kilku latach w Polsce powstawało siedem nowych kin rocznie. Tendencja wzrostu liczby odwiedzin w kinach powinna się utrzymać mimo konkurencji mediów strumieniowych i wideo na życzenie (np. Showmax, HBO GO i Netflix).

— Na seans wybieramy się chętniej w piątek i sobotę, niż w niedzielę. A jeśli nawet pójdziemy w niedzielę, to i tak kino będzie otwarte, choć sklepy w galerii wówczas nie działają. Zatem również ustawowe ograniczenia handlu w niedziele nie powinny wpłynąć na liczbę sprzedanych biletów — przewiduje Małgorzata Dziubińska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Berłowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Na film do galerii handlowej