LONDYN (Reuters) - Środowe sesje w Europie zaczęły się od zniżek, a indeksy w dół pociągnął przede wszystkim sektor technologiczny. Sytuacja na rynku jest napięta, bo inwestorzy czekają na wynik trwających od niedzieli amerykańskich bombardowań Afganistanu.
Osama bin Laden, podejrzewany przez Amerykanów o zorganizowanie zamachów na amerykańskie miasta 11 września, wezwał muzułmanów do świętej wojny przeciwko USA.
Kurs niemieckiego koncernu farmaceutycznego Bayer wzrósł o 0,7 procent, ponieważ w USA gwałtownie wzrósł popyt na jego lek przecikwo bakteriom wąglika - Cipro.
Na Florydzie potwierdzono dwa przypadki zarażenia wąglikiem, co natychmiast wywołało spekulacje, że USA ponownie stały się celem ataku - tym razem biologicznego.
Rano spadały kursy europejskich producentów telefonów komórkowych. Nokia straciła 1,9 procent. Rynek czeka na konferencję prasową amerykańskiego konkurenat europejskich koncernów - Motoroli, która odbędzie się przed otwarciem sesji na Wall Street.
Inwestorzy liczą, że szefowie Motoroli powiedzą coś więcej na temat bliższej i dalszej przyszłości firmy. We wtorek spółka podała jedynie, że trzeci raz z rzędu zanotowała stratę kwartalną, ale analitycy spodziewali się takiego wyniku.
Do godziny 10.15 indeks Eurotop 300 stracił 0,1 procent, a indeks blue- chipów Euro Stoxx 50 spadł o 0,05 procent.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 97 00, fax +48 22 653 97 80, [email protected]))