Czwartkowe notowania w Eurolandzie zakończyły się niewielkimi wzrostami większości indeksów. Mocną stratę zanotował jedynie niemiecki DAX, któremu zaszkodziły akcje Deutsche Telekom. Niemiecki operator stracił kolejne 2,5 proc., a w trakcie sesji notował historyczne minimum. Spółka uległa mocnej przecenie po środowej publikacji słabych wyników kwartalnych. Co więcej, agencja Moody's obniżyła prognozę ratingu DT do "negatywnej" ze "stabilnej".
Na pozostałych giełdach przeważały wzrosty, dzięki dobrym danym o zamówieniach na dobra trwałe w USA. Ponad 4 proc. zyskał holenderski bank ING, który przedstawił nadspodziewanie dobre wyniki. Prawie 5,5 proc. zarobił francusko – amerykański gigant medialny Vivendi Universal. Od kilku dni spółce pomagają spekulacje o ewentualneym podziale lub sprzedaży działu użyteczności publicznej, Vivendi Environnement.
O 4,25 proc. wzrosła wycena największego operatora komórkowego, Vodafone Group. Przyczyną zwyżek stały się niepotwierdzone pogłoski o możliwej sprzedaży japońskiej filii, Japan Telecom. Niewielkie wzrosty zdominowały też sektor paliwowy, gdyż francuski koncern TotalFinaElf podtrzymał prognozę 10-proc. wzrostu produkcji w tym roku.
Poza Frankfurtem, słabe chwile przeżywa rynek fiński, gdzie akcje Nokii straciły prawie 3,5 proc. Rynek obawia się, że największy producent telefonów komórkowych obniży kwartalne prognozy sprzedaży.
Na giełdzie Paryskiej o 2,3 proc. wzrosły papiery koncernu lotniczego EADS. Spółka zyskała dzięki zapowiedzi szefa koncernu o utrzymaniu prognoz na ten rok. We Frankfurcie prawie 1 proc. stracił producent stali ThyssenKrupp. Niemiecki gigant przemysłowy nie zrealizuje prognoz, gdyż w II połowie roku poniesie 100 mln EUR kosztów restrukturyzacyjnych. Tymczasem po początkowej przecenie, ponad 2,5 proc. wzrósł kurs SAP-a. Największy w Europie producent oprogramowania reorganizuje dział sprzedaży, co ma poprawic wyniki spółki.
W Londynie FTSE 100 zarobił 0,45 proc., w Paryżu CAC 40 wzrósł o 0,35 proc., a niemiecki Xetra Dax stracił 0,81 proc.
PK