NOWY JORK (Reuters) - W połowie piątkowych sesji w USA główne indeksy nadal zdecydowanie zniżkowały z powodu postępowania wszczętego przeciwko koncernowi farmaceutycznemu Johnson & Johnson i kiepskich prognoz przedstawionych przez komputerowego giganta, Sun Microsystems.
"Jest po prostu fatalnie. Mamy ożywienie gospodarcze, które cały czas nie nadchodzi. Zawsze brakuje do niego jeszcze jednego, dwóch kwartałów" - powiedział Charles White, prezes Avata Associates, spółki zarządzającej aktywami w wysokości dwóch miliardów dolarów.
"Inwestorzy nie wierzą już nikomu" - dodał.
Wraz ze spadkiem indeksów rosły amerykańskie obligacje skarbowe i ceny złota - traktowane jako najbezpieczniejsze lokaty w czasach giełdowej bessy. Dolar z kolei spadł do najniższego od dwóch i pół roku poziomu wobec euro.
Nastrojów inwestorom nie poprawiły też dane o wzroście amerykańskiego deficytu handlowego. W maju zwiększył się on do 37,64 miliarda dolarów ze zrewidowanych w górę 36,14 miliarda w kwietniu.
Dane te z jednej strony świadczą o ożywieniu amerykańskiej gospodarki, która potrzebuje coraz więcej importowanych dóbr, z drugiej jednak oznaczają, że w sytuacji gdy zainteresowanie amerykańskimi aktywami jest coraz mniejsze, USA może mieć poważne problemy z finansowaniem swojego deficytu.
Kurs koncernu farmaceutycznego Johnson & Johnson stracił 14 procent, co walnie przyczyniło się do zniżki Dow Jonesa. Śledztwo w sprawie koncernu dotyczy prawdopodobnie nieprawidłowości w jego fabryce w Puerto Rico, gdzie produkuje się lek na anemię, który mógł wywołać poważne efekty uboczne u 141 pacjentów.
Producent komputerów Sun Microsystems poinformował w czwartek po zamknięciu sesji, że w drugim kwartale po raz pierwszy od roku zanotował zysk, ale zapowiedział, że w najbliższym czasie czekają go kolejne straty. Kurs spółki spadł o ponad 25 procent.
Zniżkę odnotował także Microsoft, który obniżył swoją prognozę zysków i sprzedaży na bieżący rok. Z tradycyjnych spółek traciło PepsiCo, którego zysk wprawdzie wzrósł, ale przychody okazały się niższe niż oczekiwano.
Wydział antymonopolowy Departamentu Sprawiedliwości wszczął śledztwo przeciw koncernowi DaimlerChrysler, który miał jakoby wraz ze swoimi dealerami w Nowym Jorku dopuszczać się zmowy cenowej przy sprzedaży mercedesów.
Do godziny 19.35 indeks Dow Jones stracił 3,27 procent i obniżył się do 8.135,22 punktu. Około jednej piątej tego spadku jest wynikiem przeceny akcji Johnson & Johnson.
Nasdaq Composite stracił w tym czasie 1,84 procent i spadł do 1.332,90 punktu.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))