Na giełdach zagranicznych nadal przeważają spadki

Wojciech Dembiński
opublikowano: 2000-09-20 00:00

Na giełdach zagranicznych nadal przeważają spadki

Poprawa koniunktury, jaka nastąpiła na giełdach amerykańskich na otwarciu poniedziałkowej sesji, okazała się tylko chwilowa. Kolejne przedsiębiorstwa zaczęły bowiem informować, że w związku ze słabością waluty Eurolandu oraz wysokimi cenami paliw spodziewają się gorszych niż pierwotnie zakładano wyników finansowych. Nie bez znaczenia okazały się także zalecenia jednego z czołowych banków inwestycyjnych, aby ograniczać inwestycje na rynku kapitałowym, ze względu na spodziewane schłodzenie amerykańskiej gospodarki. Na zakończeniu poniedziałkowych notowań Dow Jones pokazywał stratę o 1,1 proc. a Nasdaq Composite o ponad 2,8 proc.

KOLEJNE, znaczne spadki w USA wpłynęły negatywnie na parkiety z innych części świata. Większość giełd azjatyckich odnotowała na zakończenie wczorajszych sesji spadki indeksów, jednak najważniejsze rynki — w Tokio i Hongkongu — zdołały odrobić początkowe straty i ostatecznie zamknęły się na plusie. Wyprzedaż japońskich akcji została wstrzymana dzięki inwestorom instytucjonalnym, którzy aktywnie kupowali.

EUROPEJSCY inwestorzy, podobnie jak gracze w Ameryce, zaczęli zwracać baczniejszą uwagę na wyniki finansowe osiągane przez spółki w związku ze spadkiem wartości euro i wysokimi cenami ropy. Poniedziałkowe sesje rozpoczęły się od umiarkowanych spadków indeksów. Po zniżce na Nasdaq na wartości traciły akcje spółek technologicznych, m.in. Alcatela — o 2,4 proc. i Nokii — o 1,8 proc. Ponad 4-proc. spadek kursu odnotował francuski producent opon Michelin, którego zysk netto w pierwszym półroczu spadł o blisko 30 proc., czyli bardziej niż oczekiwano.

PRZED ROZPOCZĘCIEM sesji w USA analitycy rynkowi przewidywali, że we wtorek nastąpi wzrost indeksów wywołany niskimi cenami, które po ostatnich zniżkach wyglądają obiecująco.

— Możemy rozpocząć od niewielkiego wzrostu, ale trzy główne zagrożenia: spadek zysków, słabe euro i wzrost kosztów energii wciąż wiszą nad rynkiem (...) myślę, że w ciągu dnia wrócimy do spadków — powiedział agencji Reutera jeden z nich.

NASDAQ otworzył się zwyż- ką o 1,06 proc., a Wall Street o 0,11 proc.