Na giełdzie możliwa stabilizacja lub mały spadek WARSZAWA (Reuters) - Na otwarciu środowej sesji giełdowej analitycy spodziewają się
stabilizacji lub delikatnego spadku. Chociaż część inwestorów może kupować akcje w
nadziei, że wojna w Iraku będzie trwała krótko to jednak wielu z nich woli jednak
poczekać na to, jak rozwinie się sytuacja. Prezydent USA postawił bowiem Saddamowi Husajnowi ultimatum. Do godziny 2.15 w
czwartek musi on opuścić Irak, w przeciwnym razie Amerykanie rozpoczną inwazję. Husajn
zapowiedział już, że nie opuści Iraku. "Euforia wyparowała już wczoraj pod koniec sesji, i u nas i na zachodzie. Dziś
kończy się to ultimatum więc wydaje się, że będzie jakieś wyczekiwanie na rynku, dlatego
nie spodziewałbym się żadnych gwałtownych ruchów, ani do góry ani w dół. Co najwyżej
może być do pół procentu w dół" - powiedział Przemek Nowicki, makler z BDM PKO BP. We wtorek indeks WIG20 rósł przez cały dzień, jednak pod koniec sesji skala zwyżek
wyraźnie przyhamowała, ponieważ dla wielu inwestorów obecne ceny akcji okazały się na
tyle wysokie by rozpocząć sprzedaż. Ostatecznie WIG20 zakończył wtorkową sesję 2,0-procentowym wzrostem i na zamknięciu
wyniósł 1.104,4 punktu, a obroty w notowanich ciągłych wyniosły około 236 milionów
złotych. Do wtorkowych zwyżek zarówno w Polsce jak i na świecie przyczyniło się przekonanie,
że choć wybuch konfliktu w Iraku jest nieuchronny, to może okaże się na tyle krótki, że
nie spowoduje dużych zakłóceń w dostawach ropy i jego wpływ na kondycje gospodarek
światowych może okazać się ograniczony. ((Autor: Barbara Woźniak, Redagował: Piotr Skolimowski; Reuters Messaging: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 022 6539700,
[email protected]))