Na giełdzie nie będzie fajerwerków

  • Jagoda Fryc
03-04-2014, 00:00

W drugim kwartale inwestorzy będą musieli się natrudzić, by zarobić. Zysków warto szukać w sektorze wydobywczym i rafineryjnym — uważają specjaliści

Indeks PMI dla przemysłu, odzwierciedlający aktywność w sektorze produkcyjnym, spadł w marcu z 55,9 pkt do 54,0 pkt — podał HSBC na podstawie badania przeprowadzonego przez firmę Markit. W raporcie zwrócono uwagę na wolniejsze tempo nowych zamówień, co związane było ze słabszym wzrostem eksportu, oraz na ograniczoną presję inflacyjną w sektorze przemysłowym. Marcin Oyrzanowski, analityk Analiz Online, przypomina, że w poprzednich czterech cyklach gospodarczych wyraźny odwrót PMI z okolic 55 pkt poprzedzał spadki lub osłabienie tempa zwyżek na giełdzie.

— Wskaźniki wyprzedzające wysyłają sygnał ostrzegawczy. Optymizm inwestorów się zmniejszył, ale to daje podwaliny do odreagowania słabości ze stycznia i marca. Wydaje się, że ci, którzy akcji nie kupili, teraz wejdą na rynek, a ci, którzy pod wpływem emocji sprzedali, też będą teraz chcieli kupić. Wciąż też korzystnie na giełdę wpływają czynniki monetarne. Stopy procentowe są niskie, a gospodarka rośnie. Myślę, że po drugim kwartale będziemy kilka procent na plusie — prognozuje Łukasz Bugaj, analityk DM BOŚ.

Ukraina straszy, OFE nie pomogą

Zarządzający z TFI nie są jednak zgodni co do kierunku indeksów w drugim kwartale. Na zwyżki liczą Andrzej Lis z Noble Funds i Adam Łukojć ze Skarbca.

— Warunki do wzrostu cen akcji wciąż są dobre. Pierwszy kwartał przyniósł poprawę sytuacji gospodarczej, ale ceny akcji praktycznie nie rosły — WIG zyskał 2 proc., S&P500 już tylko 1 proc., a DAX praktycznie się nie zmienił. Ceny akcji są stabilne, mimo coraz lepszych fundamentów — tłumaczy Adam Łukojć.

Przemysław Nowicki z Open Finance TFI uważa, że WIG stać zaledwie na 3-procentowy wzrost, a Łukasz Hejak z Investors TFI prognozuje, że indeksy poruszać się będą w trendzie bocznym.

— Oczekuję dobrego początku kwartału. Polska giełda będzie podążać za indeksami w USA, które spróbują ponownie zmierzyć się z historycznymi szczytami. Zakładam jednak, że próba ta okaże się nieudana, a rynek doświadczy niewielkiej korekty. GPW nie pomaga polityczne zamieszanie na Wschodzie. Z drugiej strony wyniki spółek za IV kwartał były relatywnie dobre, a łagodna zima i poprawiające się otoczenie makro przełożą się na poprawę rezultatów w I kwartale. Dopiero jednak publikacja lepszych niż konsensus raportów może spowodować bardziej gwałtowny ruch do góry — przekonuje Łukasz Hejak.

Specjalista zwraca uwagę, że dodatkowo pod koniec kwartału wróci temat reformy emerytalnej. Jego zdaniem, nastawienie do OFE raczej się nie poprawi.

— Rynek nie pomaga w osiąganiu korzystnych stóp zwrotu, a same PTE zgodnie z ustawą nie mogą w żaden sposób promować swojej działalności. Spodziewam się, że liczba osób, które zdecydują się pozostać w OFE, może zaskoczyć negatywnie — dodaje Łukasz Hejak.

Lepsze duże niż małe

W tak trudnych do przewidzenia warunkach niezmiennie ważna pozostaje selekcja. Zdaniem specjalistów, małe spółki mogą znaleźć się pod presją zmian w systemie emerytalnym, dlatego drugi kwartał będzie lepszy dla dużych firm.

— Zagraniczny kapitał może wracać do naszego kraju, dzięki oczekiwanemu wzrostowi zysków polskich firm. Jeśli ten scenariusz się sprawdzi, to warto mieć w portfelu m.in. banki i spółki zajmujące się handlem detalicznym — uważa Adam Łukojć. W krótkim terminie specjaliści z TFI stawiają też na spółki wydobywcze i rafineryjne. Przemysław Nowicki uważa, że taką inwestycję można potraktować jako próbę gry pod poprawę nastawienia do rynków wschodzących.

— W przypadku spółek, takich jak KGHM czy JSW rynek wycenia już skrajnie negatywne scenariusze. Poprawiające się marże rafineryjne mogą też wspierać spółki rafineryjne. Warto pamiętać jednak, że rodzaje ryzyka za wschodnią granicą nie zniknęły zupełnie i w przypadku kolejnej eskalacji konfliktu ucierpieć może dynamika polskiego PKB. W takiej sytuacji najbardziej narażone będą właśnie spółki cykliczne, dlatego zarządzanie ryzykiem i płynnością będzie niezwykle ważne w dalszej części roku — uważa Andrzej Lis z Noble Funds TFI.

JSW zanurkowała w rok o 47 proc., a miedziowy gigant stracił w 2013 r. prawie 25 proc. Łukasz Bugaj uważa, że przecena była tak duża, że można liczyć na odbicie. Przypomina jednak, że w dłuższym terminie firmom potrzebna jest inflacja i poprawa gospodarcza w Chinach. Jego zdaniem, z ukraińskiej korekty będą też wychodzić przedsiębiorstwa uzależnione od popytu wewnętrznego. Do takich zalicza spółki odzieżowe, dystrybutorów IT, a także korzystające z niskich stóp procentowych firmy windykacyjne.

— LPP ostatnio rozczarował i jego pozycję lidera w odzieżówce może przejąć CCC, który zanotował dobrą sprzedaż w pierwszym kwartale i ma ambitne plany ekspansji. Co do dwóch pozostałych sektorów, to liderzy pozostają bez zmian, czyli Action i Kruk — dodaje Łukasz Bugaj.

 

54 pkt Tyle wyniósł wskaźnik PMI w Polsce w marcu.

3 proc. Taką zwyżkę WIG w II kwartale prognozuje Przemysław Nowicki z Open TFI.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Na giełdzie nie będzie fajerwerków