Impreza zgromadziła ekspertów reprezentujących zakłady ubezpieczeń, a także inne firmy z branży: multiagencje, brokerów i porównywarki. Nie zabrakło również przedstawicieli instytucji regulacyjno-nadzorczych i dostawców rozwiązań technologicznych dla zakładów ubezpieczeń, przedstawicieli firm doradczych i prawnych oraz środowiska naukowego. Podczas spotkania zorganizowanego przez Centrum Myśli Strategicznych we współpracy z Deloitte omówiono wiele zagadnień istotnych obecnie dla branży.
O zamożności i polisach
Perspektywy rynku ubezpieczeń omówili Aleksander Łaszek, senior manager, sustainability and economics, Deloitte, i Marta Penczar, dyrektor EKF Research, Centrum Myśli Strategicznych, którzy zaprezentowali raport opracowany wspólnie przez EKF Research i Deloitte. Eksperci przedstawili kontekst makroekonomiczny rozwoju rynku ubezpieczeń w Polsce w perspektywie kilku najbliższych lat, odnosząc go do stanu polskiej gospodarki i zamożności społeczeństwa.
Jak podkreśliła Marta Penczar, w krótkiej perspektywie wzrost gospodarczy w Polsce powinien przyspieszyć.
– Będzie to wzrost wysoki na tle Europy Zachodniej, ale kiedy porównamy się do naszych historycznych wyników, będzie umiarkowany, a kiedy popatrzymy na poprzednie okresy ożywienia gospodarczego, to wynik ten będzie tym bardziej umiarkowany. W średniej perspektywie oczekujemy jeszcze kilku, kilkunastu lat szybszego wzrostu niż w Europie Zachodniej – mówiła ekspertka.
Ta stosunkowo korzystna sytuacja gospodarcza będzie jej zdaniem sprzyjała rozwojowi rynku ubezpieczeń, jednak pod kilkoma warunkami.
– Pierwszy dotyczy potrzeby edukacji klientów. Powinna ona być ukierunkowana na wzrost świadomości potrzeby ubezpieczania się przed potencjalnymi ryzykami, ale także na budowanie wzajemnego zaufania pomiędzy klientem a ubezpieczycielem – mówiła Marta Penczar.
Ekspertka rekomendowała także umiar w regulowaniu rynku ubezpieczeń i zachowanie równowagi między regulacjami a potrzebami rynkowymi.
– Nikt nie neguje konieczności regulowania rynku, natomiast potrzebny jest dialog między wszystkimi interesariuszami rynku, aby zwiększać efektywność implementacji różnego rodzaju regulacji – mówiła.
Kolejna kwestia, która zdaniem Marty Penczar będzie warunkowała rozwój rynku, to wdrożenie partnerstw publiczno-prywatnych i tworzenie zachęt podatkowych do ubezpieczania się.
– Nie ulega wątpliwości, że konieczne jest uzupełnienie publicznych systemów zdrowotnych i emerytalnych przez dodatkowe systemy zabezpieczenia zdrowotnego bądź emerytalnego – mówiła.
Zwróciła jednocześnie uwagę, że partnerstwo publiczno-prywatne przy realizacji projektowanych dużych inwestycji strukturalnych, jak energetyka jądrowa, będzie wymagało współpracy inwestorów z sektorem ubezpieczeniowym.
Ekspertka EKF Research podkreślała także konieczność tworzenia innowacyjnych produktów i dalszych nakładów na rozwój technologii. Zwróciła też uwagę na potrzebę uatrakcyjnienia sektora ubezpieczeń dla potencjalnych pracowników, aby był on uznawany za dobre miejsce do pracy.
Aleksander Łaszek potwierdził prognozy dotyczące wzrostu zamożności społeczeństwa. Zwrócił jednak uwagę, że z punktu widzenia sektora ubezpieczeń ta rosnąca zamożność nie jest oczywistym czynnikiem sprzyjającym rozwojowi.
– Kiedy popatrzymy na dane dla Europy, widzimy zależność, że im zamożniejsze społeczeństwo, tym więcej ludzie wydają na ubezpieczenia. Jednak w Polsce przez ostatnie 20 lat, pomimo starzenia się społeczeństwa, ten sektor w relacji do PKB w zasadzie nie rósł – zwrócił uwagę ekspert.
O perspektywach branży
Ważnym punktem programu konferencji była debata „Perspektywa dla rynku – szanse i zagrożenia”, w której wzięli udział: Jurand Drop, podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów, prof. Ilona Kwiecień, kierownik Katedry Ubezpieczeń Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, i Artur Olech, prezes PZU.
Jedną z kwestii, na które zwrócili uwagę uczestnicy dyskusji, była rola czynników szokowych, takich jak epidemia COVID-19 i wybuch wojny w Ukrainie, na wzrost popytu na ubezpieczenia. Uznali je za impuls, który można wykorzystać do zwiększenia świadomości społeczeństwa w kwestii zapewnienia sobie zabezpieczenia.
Nawiązali również do niedawnej powodzi, podkreślając, że tego typu kataklizmy zdarzają się coraz częściej, podobnie jak deszcze nawalne czy huragany.
– Może jest to właściwy moment, żeby pomyśleć o rozwiązaniach systemowych, które zabezpieczą potencjalne ofiary, a jednocześnie wpłyną na wzrost powszechności ubezpieczeń – sugerowała prof. Ilona Kwiecień.
Podkreśliła, że powszechność wcale nie musi od razu oznaczać obowiązkowości. Oczywiście można wprowadzić je jako obowiązek, ale można też stosować różnego rodzaju polityki partnerstwa albo różne formy pomocy.
Eksperci wskazali państwa na świecie, których społeczeństwa się umówiły na to, że ryzyka wynikające z katastrof będą w adresować w ustalony sposób. Przykładowo, że ubezpieczenia będą częściowo pokrywane z budżetu państwa. Jako jeden z takich przykładów wskazali Holandię. Kraj ten leży w depresji i ma świetną infrastrukturę powodziową, ale ubezpieczenia powodziowe państwo bierze na siebie. Jako drugi biegun wskazali Bangladesz, gdzie powodzie występują często, ale się przeciw ich skutkom w ogóle nie ubezpiecza.
Część dyskusji poświęcona powodzi doprowadziła m.in. do konkluzji, że kataklizm jest jednocześnie szansą do rozpoczęcia dyskusji i konkretnych prac zmierzających do stworzenia systemu ubezpieczeń przed skutkami katastrof związanych ze zmianami klimatu. Pojawił się także pomysł powszechnego ubezpieczenia solidarnościowego związanego z wszystkimi skutkami kryzysu klimatycznego.
Warunki rozwoju
W trakcie konferencji omawiano jeszcze wiele zagadnień istotnych z punktu widzenia rozwoju sektora ubezpieczeniowego, takich jak wykorzystanie zaawansowanych technologii, w tym sztucznej inteligencji, czy pozyskiwanie i szkolenie kadr. Wiele miejsca poświęcono także dostosowywaniu oferty branży do wymagań współczesnego klienta – zarówno indywidualnego, jak i instytucjonalnego. Jednak głównymi wyzwaniami, na jakie wskazywali eksperci biorący udział w konferencji, okazały się edukacja społeczeństwa w kwestii jego potrzeb ubezpieczeniowych i zwiększenie poziomu wydatków ponoszonych przez Polaków na ubezpieczenia, stosownie do rosnącego poziomu ich zamożności. Niedawna powódź stała się zaś przyczynkiem do dyskusji na temat stworzenia skutecznego systemu ubezpieczeń przed skutkami zdarzeń związanych ze zmianami klimatu.
