WARSZAWA (Reuters) - Niepewność co do sytuacji politycznej była w mijającym tygodniu powodem pogorszenia się nastrojów na warszawskiej giełdzie. Najwięcej ucierpiały duże spółki, a w tym TPSA, której kurs spadł do najniższego poziomu od 19 miesięcy.
Analitycy zwracają też uwagę, że możliwe odrzucenie przez Irlandczyków Traktatu Nicejskiego spotęgowało pesymizm na rynku i może się przyczynić do dalszych spadków.
"To może osłabić pozycję krajów Grupy Wyszechradzkiej w oczach zagranicznych inwestorów, którzy mogą zmniejszyć udział akcji z tych państw w swoich portfelach" - powiedział Marek Świętoń z ING BSK Asset Management.
W mijającym tygodniu indeks WIG 20 stracił 7,8 procent i zamknął się na poziomie 1.347 punktów. TechWIG spadł w piątek do 843 punktów, czyli o niemal o dziewięć procent niżej niż tydzień temu.
Zdaniem analityków inwestorzy zaczęli pozbywać się akcji po wypowiedziach polityków z SLD, którzy po przejęciu władzy zamierzają prowadzić bardziej liberalaną politykę pieniężną.
Kolejną złą wiadomością w tym tygodniu było złożenie wniosku o votum nieufności wobec minister skarbu Aldony Kameli-Sowińskiej. Uderzyło to głównie w duże spółki, których procesy prywatyzacyjne są w toku.
"Plany opozycji dotyczące poluzowania polityki fiskalnej przestraszyły inwestorów. A propozycja dymisji minister skarbu, jeżeli zostanie przegłosowana, opóźni prywatyzację" - powiedział Grzegorz Zaniewski, analityk IDM Kredyt Banku.
Zawirowania polityczne wpłynęły na spadek kursu akcji TPSA, której 35 procent akcji ma ministerstwo skarbu. W minionym tygodniu akcje spółki straciły 7,6 procent i w piątek na zamknięciu kosztowały 18,95 złotego.
Akcje KGHM-u starciły w tym tygodniu 12 procent i zakończyły tydzień na poziomie 19,65 złotego, zaś PKN straciły 6,3 procent i w piątek kosztowały 18,6 złotego.
((Ewa Krukowska, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))