Zgodnie z oczekiwaniami piątkowa sesja rozpoczęła się od niewielkich spadków przy niskich obrotach. Na otwarciu WIG 20 stracił 0,3 proc. Pozostawienie stóp procentowych na dotychczasowym poziomie zarówno przez RPP i ECB osłabiło potencjał wzrostowy warszawskiej giełdy.
Spadek obrotów przyniósł tez zbliżający się weekend. Wygląda na to, że inwestorzy indywidualni, którzy są ostatnio najaktywniejszymi uczestnikami rynku, wezmą sobie parę dni wolnego i jest mało prawdopodobne aby chcieli pozostać w tym okresie z akcjami w ręku. Można się jednak spodziewać, że strona podażowa nie zaakceptuje dużych strat, stąd niewielkie zmiany kursów większości akcji.
Po czwartkowym spadku Nasdaq niewielkie zniżki notuje większość spółek z warszawskiego sektora hi-tech. Na warszawską giełdę źle wpływają też rynki europejskie, notujące spadki po publikacji słabych wyników niemieckich spółek: Bayeru i Lufthansy
Po godz. 11.00 WIG 20 osunął o 0,8 proc przy bardzo małych obrotach na poziomie niewiele ponad 50 mln zł. Największy wpływ na spadek indeksów ma Elektrim, który traci prawie 4 proc. Strata kursu Elektrimu związana jest ze zbliżającym się ostatecznym terminem zablokowania akcji na WZA oraz z rosnącymi szansami Vivendi na przejecie kontroli nad spółką. Francuzi dochodzą do porozumienia z mniejszościowymi akcjonariuszami spółki i rośnie szansa na zamianę ich udziałów w Elektrim Telekomunikacja na akcje Elektrimu.
Liderem spadków jest jednak Stalexport tracący prawie 15 proc. Sąd najwyższy odrzucił kasację Stalexportu uznając, że firma niesłusznie domaga się od skarbu państwa ok. 100 mln zł. Dodatkowo w środę firma podała, że za radą KPMG tworzy rezerwy wysokości 760 mln zł z tytułu zaangażowania m.in. w Hucie Ostrowiec. W efekcie jej ubiegłoroczna strata wyniosła 578 mln zł.
Wydaje się że do publikacji danych makroekonomicznych w USA niewiele zmieni się na warszawskim parkiecie. O 14.30 polskiego czasu za oceanem zostaną opublikowane dane dotyczące wzrostu PKB w 1 kwartale. Analitycy oczekują 0,9 - 1,1 proc - większy wynik sygnalizuje mniejsze szanse na recesje, mniejszy potwierdza spowolnienie gospodarki.
Znacznie ważniejszym wydarzeniem będzie jednak wystąpienie szefa Fed Alana Greenspana, z którym związane są nadzieje na dalsze redukcje stóp. Szanse na dalsze cięcia pojawiły się po czwartkowych danych o wzroście zasiłków dla bezrobotnych, których liczba była największa od pięciu lat.
Paweł Kubisiak, [email protected]