Na GPW mały wzrost,rynek czeka na RPP i długi weekend

TONSIL Spółka Akcyjna
opublikowano: 2001-04-25 16:19

WARSZAWA (Reuters) - Elektrim, który wplątał się w kolejny spór prawny ograniczył w środę wzrost na giełdzie. Inwestorzy czekają na wynik posiedzenia RPP i pakują walizki przed najdłuższym weekendem roku, więc na ożywienie w najbliższych dniach nie ma co liczyć, sądzą analitycy.

WIG20 po licznych wahaniach zakończył sesję ledwie 0,1-procentowym wzrostem do 1.465,6 punktu. Obroty w notowaniach ciągłych były niewielkie i osiągnęły 206,9 miliona złotych - gracze wyczekują bowiem na wynik rozpoczętego dziś dwudniowego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej.

"Inwestorzy nie kwapią się do kupowania ponieważ czekają na wyniki posiedzenia RPP. Obniżka o 100 punktów bazowych przydałaby się i spowodowałaby z pewnością wzrost, ale rynek raczej na nią nie liczy" - Mariusz Jagodziński, doradca inwestycyjny z IDM Kredyt Banku.

Główna stopa Narodowego Banku Polskiego została w tym roku obniżona już o 200 punktów do 17 procent, wciąż pozostawiając RPP pole do manewru, zwłaszcza, że inflacja rok do roku spadła w marcu do 6,2 procent. Rada studzi jednak rynek i zapowiada, że jej polityka będzie "bardzo rozważna".

"Ewentualny wzrost wywołany niespodziewaną obniżką stóp byłby krótkotrwały z powodu długiego weekendu. Ludzie myślą tak - nie ma co kupować akcji, bo w czasie kiedy w Polsce nie będzie sesji, w Stanach rynek będzie działał i wiele może się wydarzyć" - dodał.

Wśród spółek o największej kapitalizacji najbardziej zniżkował w środę Elektrim, którego kurs spadł o 4,7 procent do 30,40 złotego. Elektrim stracił z powodu informacji, że sąd zabezpieczył na akcjach Elektrimu Telekomunikacja i El-Netu roszczenia Eastbridge.

Elektrim uzgodnił w zeszłym roku z Eastbridge, że kupi od tej firmy akcje dwóch spółek internetowych, ale transakcja wciąż nie została zawarta, co skłoniło w końcu Eastbridge do wystąpienia do sądu. Eastbridge domaga się od koncernu 37 milionów dolarów.

Poza tym Elektrim planuje emisję obligacji o wartości 200 milionów złotych, co również nie wszystkich napawa optymizmem.

((Marcin Gocłowski, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))