Na GPW możliwa jest korekta

Paweł Karczewski, Quercus TFI
opublikowano: 2021-01-26 20:00

Obecna sytuacja na rynku jest niemalże lustrzanym odbiciem wydarzeń z końca października ubiegłego roku. Wówczas, po silnej wyprzedaży, ogłoszenie pierwszej szczepionki przez Pfizera wywołało eksplozję optymizmu. W rezultacie od początku listopada WIG wzrósł aż o 30 proc. Największy wpływ na to miały sponiewierane wcześniej przez koronawirusa sektory bankowy i energetyka. WIG-Banki wzrósł w tym okresie o niemal 60 proc., a WIG-Energetyka o ponad 50 proc.

Obecnie sytuacja wygląda na dokładnie odwrotną. Rząd ogłosił, że nowych szczepionek już nie ma i nie będzie przynajmniej do końca marca. Producenci na przemian wstrzymują dostawy. Opóźnienia w dostawach dotyczą nie tylko Polski i Europy, ale również USA. Oznacza to przedłużanie lockdownów. Odbicie dynamiki PKB, które w tym roku miało być rekordowo wysokie, może odłożyć się w czasie. Jednocześnie rynki do pewnego stopnie zdyskontowały już poprawę kondycji globalnej gospodarki w 2021 r.

Kursy akcji polskich banków, które były głównymi silnikami hossy z ostatnich miesięcy, dotarły do strefy oporu i tracą impet. Teraz przydałaby się konsolidacja notowań i rozwiązanie sprawy kredytów frankowych.

Poniedziałkowa sesja może być dobrym prognostykiem tego, co może nas czekać w najbliższych tygodniach. Prawdopodobnie relatywną siłę odzyskają covidowe gwiazdy z sektora gier oraz e-commerce. W okresie ostatniej fali wzrostowej, WIG-Games i Allegro były mocnymi outsiderami i spady po około 10 proc. Może to świadczyć o uatrakcyjnieniu ich wyceny, szczególnie jeśli pandemia szybko nie ustąpi.

Zgodnie z naszymi założeniami na cały bieżący rok, pojawienie się korekty byłoby okazją do akumulacji tanich polskich akcji, które mogą okazać się dobrą inwestycją w średnioterminowym horyzoncie czasowym.