Na warszawskiej giełdzie utrzymuje się wyraźna przewaga popytu. Duży handel akcjami blue chipów spowodował, że rynek notuje rekordowo wysokie obroty. Poprawę nastrojów na warszawskiej giełdzie wywołały wzrosty na największych europejskich rynkach. Do zakupów skłoniły inwestorów kolejne dobre wiadomości z Iraku, gdzie wojska koalicji znacznie zbliżyły się do Bagdadu.
Znaczny wzrost popytu na warszawskiej giełdzie może mieć przyczynę także w przekazaniu w czwartek przez ZUS do OFE prawie 447 mln zł. Ostania sesja pierwszego kwartału przyniosła znaczną wyprzedaż akcji. Możliwe, że cześć funduszy zdecydowała się teraz na kupno akcji. Prawdopodobnie na naszym rynku pojawili się również inwestorzy zagraniczni, co zwykle miało miejsce przy ostatnich znacznych wzrostach na światowych giełdach.
Żaden z krajowych blue chipów nie notował na półmetku sesji spadku kursu. Stosunkowo najsłabiej wyglądały notowania Orbisu i Budimeksu, których ceny się nie zmieniły w stosunku do środowych. W przypadku pierwszej ze spółek może to być skutek obaw negatywnego wpływu wojny na branżę turystyczną. Cena papierów Budimeksu wzrosła w pierwszej połowie marca na tyle, że inwestorzy decydowali się ostatnio raczej na realizację zysków niż na kupno nowych akcji spółki.
Największym popytem wśród blue chipów cieszą się akcje KGHM, które zyskały ponad 4 proc. wartości. Mniejsze, ale wyraźne wzrosty cen widać na papierach TP SA, Agory, Pekao i PKN Orlen. W przypadku płockiego koncernu pozytywną wiadomością są zapowiedzi premiera i nowego ministra skarbu przyspieszenia działań w sprawie prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej.
Wyraźnym spadkiem kursu wyróżniają się na rynku akcje Szeptela. URTiP wystąpił do spółki o 2,1 mln zł tytułem zaległych opłat koncesyjnych.
MD