Na GPW potencjał spadkowy powoli wyczerpuje się

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2001-10-18 13:09

Warszawskie indeksy ustabilizowały się na osiągniętych przed południem poziomach. O korekcyjnym charakterze spadków świadczy ich struktura oraz zniżkujące obroty. Przecenie przewodzą papiery spółek, które najbardziej zyskały w okresie ostatniej mini-hossy. Cześć porannych strat odrobiły banki, a gwiazdą tego sektora jest BOŚ. W dwóch transakcjach właściciela zmieniło 14 tys. papierów banku.

Wzrost ceny BOŚ ma zapewne związek z sygnalizowanym przez prasę konfliktem głównych akcjonariuszy banku. NFOŚiGW chce sprzedać swoje udziały (44 proc. kapitału). Nabywcą ma nie być jednak SEB, któremu przysługuje prawo pierwokupu. Kursy pozostałych banków tracą po około 2 proc. Cięcie stóp przez RPP powinno poprawić pozycję spółek finansowych, ale redukcja stóp o 100-150 punktów jest już prawdopodobnie uwzględniona w giełdowych cenach.

Skalą obrotów wyróżnia się EFL. Kurs spółki zbliżył się już do 230 zł oferowanych przez Credit Agricole w publicznym wezwaniu.

Rozczarowani przebiegiem czwartkowych notowań mogą być szczególnie udziałowcy Getinu, MCI, Interii, Netii i Stalexportu, którzy nie zdążyli wcześniej zrealizować spektakularnych zysków. Papiery tych spółek przewodzą dzisiejszym spadkom, chociaż powody do tego ma jedynie kurs ostatniej z wymienionych spółek. Stalexport może bowiem stracić cenne źródło gotówki w postaci koncesji na autostradę A4.

Mocno spada wskaźnik sektora TMT. Spośród spółek IT najsłabsze są papiery Optimusa. Tracą także udziałowcy TPSA, która niebawem może zmienić prezesa Pawła Rzepkę. Rynek spekuluje, że może go zastąpić Władysław Bartoszewicz, były szef Polkomtela. Siłę potwierdzają za to papiery Softbanku, które nawet lekko rosną.

Barierą dla dalszego spadku indeksu WIG 20 powinien okazać się poziom 1150 punktów. Końcówka sesji uzależniona będzie od sytuacji w USA. Tamtejsze kontrakty terminowe na razie sugerują minimalne wzrosty.

ONO