Na GPW powrót wzrostów, akcje BA-CA wchłonięte WARSZAWA (Reuters) - Wtorkowa sesja na nowo ożywiła nadzieje na ponowny powrót
kupujących na rynek akcji, chociaż ponad kilkuprocentowe wzrosty wielu spółek mogą
zrodzić pokusę realizacji zysków, uważają analitycy. Indeksy do góry pociągnęły rosnące
kursy PKN Orlen, KGHM i Pekao.
Jednak najważniejszym wydarzeniem sesji był debiut na warszawskim parkiecie akcji
Banku Banku Austria Creditanstalt. Inwestorzy z łatwością wchłonęli akcje BA-CA, a dzięki
wtorkowemu debiutowi kapitalizacja polskiej giełdy wzrosła o ponad 20 miliardów złotych.
Mimo kilkuprocentowego wzrostu akcji BA-CA w stosunku do kursu odniesienia, wtorkowe
wahania ceny tego banku nie miały wpływu na zmiany indeksów - wejście tej spółki w ich
skład może nastąpić najwcześniej w grudniu.
"Rynek spokojnie wchłonął dzisiaj BA-CA. Myślę, że korekta spadkowa ma się już
naprawdę ku końcowi i jest szansa na kontynuację wzrostu, a nawet na pobicie ostatnich
szczytów" - powiedział Sławomir Dębowski, analityk w DM Banku Handlowego.
Od najwyższych poziomów z czasów letniej hossy indeksom WIG20 i WIG brakuje już
jedynie po około trzech procent.
Nadal krótkoterminowym zagrożeniem dla warszawskiej giełdy jest oferta 15 procent
akcji Telekomunikacji Polskiej (TPSA).
Jednakże jak widać po zachowaniu inwestorów, napięcia między rynkiem a rządem, który
po wtorkowym posiedzeniu nadal nie ujawnił szczegółów na temat oferty polskiego telekomu,
powodują jedynie gorsze zachowanie akcji TPSA.
Nie wiadomo bowiem kiedy do tej oferty dojdzie, a to rodzi wiele niewiadomych.
Dodatkowo nieznany jest ewentualny udział w niej głównego inwestora TPSA - France
Telecom.
Wielu obserwatorów uważa także, że część zarządzających w swoich portfelach może mieć
już zarezerwowane miejsce na akcje TPSA. Dzięki temu nowe pozyskane przez fundusze środki
mogą one przeznaczać na zakupy akcji na rynku wtórnym.
Debiut Banku Austria Creditanstalt (BA-CA), pierwszej spółki zagranicznej w
Warszawie, okazał się sukcesem dla wprowadzających. Zgodnie z oczekiwaniami Warszawa dała
lepszą wycenę niż Wiedeń.
Papiery BA-CA zadebiutowały po 160 złotych, czyli o 11 procent powyżej kursu
odniesienia ustalonego przez giełdę. W miarę upływu czasu cena zbliżała się do tej, po
jakiej spółka notowana jest w Wiedniu. Ostatecznie w Warszawie akcje kosztowały w
przeliczeniu na euro 33,67 czyli nieco więcej niż w Wiedniu - 33,00 euro.
Maklerzy spekulowali, że zasługa w kształtowaniu się wtorkowego kursu BA-CA leży
głównie po stronie arbitrażystów, którzy sprzedawali w Warszawie akcje, kupione w
Wiedniu. Chociaż wzbudziły one także zainteresowanie dużych polskich inwestorów
portfelowych.
Wraz ze zbliżającą się datą publikacji wyników kwartalnych, których wysyp nastąpi
przede wszystkim w połowie listopada, rosną oczekiwania inwestorów liczących na to, iż
ożywienie gospodarcze przełoży się na wyniki firm.
Część analityków sądzi, że taki optymistyczny scenariusz być może potwierdzi PKN
Orlen. Dodatkowo coraz wyraźniej zarysowuje się wizja budowy koncernu
środkowoeuropejskiego i ewentualnego mariażu Orlenu z węgierskim MOL-em. Te elementy mogą
korzystnie oddziaływać na kurs Orlenu.
"Wokół PKN utrzymuje się sporo ciepłych komentarzy. Wiele czynników może sprzyjać
wzrostom, chociażby wysoki poziom marż rafineryjnych i zapowiedzi cięcia kosztów. Wobec
tego papieru jest jeszcze wiele nierozegranych historii" - powiedział Dariusz Górski,
analityk w ING Securities.
Natomiast wysokie ceny miedzi nadal determinują wzrost kursu KGHM. Miedź kosztuje
już około 1.930 dolara za tonę wobec średniorocznego szacunku KGHM w wysokości 1.625
dolarów.
************************** STAN RYNKU NA ZAMKNIĘCIU **********************************
Indeks WIG20: wzrost o 2,3 procent do 1.664,1 punktu;
Obroty w notowaniach ciągłych: 420 miliony złotych;
Najchętniej handlowane spółki:
PKN - wzrost o 3,9 procent do 26,5 zł;
Bank Austria - wzrost o 6,3 procent do 153 zł;
TPSA - wzrost o 1,0 procent do 14,85 zł;
KGHM - wzrost o 5,4 procent do 25,3 zł;
((Autor: Kuba Kurasz; Redagował: Paweł Florkiewicz; [email protected];
Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))