Poniedziałkowe notowania ciągłe zakończyły się przecenami większości notowanych akcji. Co jednak najbardziej niepokojące najwięcej na wartości traciły blue chipy. WIG 20 spadł 2,25 proc. osiągając poziom 1,28 tys. punktów. Ostatnio tak niski kurs zanotował on w połowie maja. W głównej mierze do tego stanu przyczyniły się najbardziej płynne spółki, co może sugerować, że podaż wywołani inwestorzy zagraniczni.
Więcej niż WIG 20 straciły m.in. akcje Pekao SA i TP SA. Największy wpływ na pogorszenie nastrojów na krajowym rynku miała oczywiście wyprzedaż realizowana na akcjach banku. Jego kurs spadł poniżej bariery 100 zł tj. do poziomu zanotowanego ostatnio w marcu. Jak widać stronie popytowej nie pomogła nawet czwartkowa rekomendacja „kupuj” wydana przez Merrill Lynch. Powodem nadpodaży były zapewne obawy dotyczące straty większych sum pieniędzy z tytułu udzielonych kredytów Stoczni Szczecińskiej niż zapowiedziały to władze banku. Z kolei kurs Telekomunikacji spadał z powodu obaw dotyczących ewentualnej podaży akcji znajdujących się w rękach BGK oraz ze względu na duże przeceny narodowych operatorów w całej Europie. Papiery głównego akcjonariusza TP SA tj. France Telecom traciły na wartości nawet ponad 8 proc.
Dość gwałtowne przeceny dotknęły również spółki informatyczne do czego wydatnie przyczyniły się informacje płynące z USA. Tamtejsze indeksy już na otwarciu podążyły drogą wskaźników giełd europejskich. Nastrojów na GPW nie były w stanie poprawić nawet takie wiadomości jak zapowiedź wyemitowania jeszcze w tym roku obligacji dla OFE, czy co raz powszechniejsze opinie o dokonaniu przez RPP kolejnej obniżki podstawowych stóp procentowych.
Tomasz Furman, [email protected]